TPI zapowiada tańszy internet
Z Yannem Gontardem, prezesem TP Internet, rozmawia Urszula Zielińska
Zarząd Erady, żegnając się z rynkiem tłumaczył, że zamknięcie spółki i serwisu Pilot Finansowy wynika m.in. z nowej strategii TP Internet. Jaka jest ta strategia?Składa się na nią kilka elementów. Pod względem finansowym, moim celem jest wyprowadzenie spółki na zero na koniec 2001 r. Dlatego też wnikliwie będziemy przyglądać się naszym spółkom i skrupulatnie je rozliczać. Po drugie, stawiamy na sprzedaż produktów i zdobywanie klientów: zarówno w ramach grupy kapitałowej TP SA, jak i poza nią. Będziemy także rozwijać projekty multimedialne w ramach portalu.Jednego?Tak, jednego ? Wirtualnej Polski. Adres Portal.pl zostanie wykorzystany do innych celów, podobnie jak jego potencjał i zespół. Bardzo ważnym elementem naszej strategii jest także ściślejsza współpraca w grupie kapitałowej, w tym przekonanie TP SA do wykorzystywania na szerszą skalę naszych produktów i usług.Jaka jest prognoza i struktura przychodów TPI na koniec tego roku?Jest kilka możliwych scenariuszy, ale nie chciałbym ich teraz ujawniać.Jakie usługi oferuje TPI i do jakich klientów je kieruje?Małym i średnim przedsiębiorstwom proponujemy przede wszystkim usługi naszego call center, liczącego po niedawnej rozbudowie 80 stanowisk. Jego najprostsze wykorzystanie to uruchomienie telefonicznej linii informacyjnej, ale przez fakt zintegrowania centrum z internetem, jego możliwości są o wiele większe niż pozostałych call center na rynku. Konsultacje dotyczące konkretnych usług są dostępne dla klientów zarówno przez telefon, fax, e-mail jak i sesję chat. Daje to kompleksową obsługę zarówno informacyjną, jak i wsparcia technicznego klienta.Niedawno zainaugurowaliśmy także działalność Centrum Certyfikacji Signet, które będzie oferować rozwiązania służące podniesieniu bezpieczeństwa działania przedsiębiorstw oraz klientów indywidualnych na rynku transakcji elektronicznych. Rozwój tego typu usług na skalę masową jest oczywiście uzależniony od warunków prawnych, czyli od tego, kiedy sejm uchwali ustawę o podpisie elektronicznym, ale nie chcemy czekać i już w czerwcu uruchomimy pilotażową usługę. Ponadto TPI może zaoferować web design i web hosting. Oczywiście, aby pozyskać klientów dla tych usług konieczna jest ich edukacja i odpowiednia oprawa marketingowa produktów.Ile wynosi budżet marketingowy TPI?25 mln zł, w co wliczane jest znaczne zwiększenie marketingowych sił sprzedaży, zgodnie z nową filozofią funkcjonowania firmy.Czy kwota ta wzrośnie w 2002 r., czy zostanie zredukowana?To będzie zależało od potrzeb.Dlaczego TP Internet odsprzedała udziały w spółce ASTECH?Zaproponowałem zarządowi spółki restrukturyzację zatrudnienia, której po analizie wyników i prognoz finansowych według mnie wymagała. Zrezygnowaliśmy z dalszego finansowania przedsięwzięcia w momencie, gdy sugestii tych nie przyjął prezes ASTECH. Jednocześnie wyraził on chęć odkupienia posiadanych przez TP Internet udziałów, na co przystaliśmy.Jakiej wielkości stratę wykazał Astech na koniec 2000 r.?Rok 2000 spółka zakończyła zyskiem w wysokości 843,9 tys. zł, ale prognozy na 2001 r. pokazywały konieczność ewentualnego dofinansowania.Wyjaśnialiście w komunikacie, że zrezygnowaliście z tej spółki, gdyż rozwiązania, jakich dostarczaniem się zajmowała i odpowiednie know-how posiada France Telecom. Czy należy to rozumieć jako czyszczenie struktur przed dalszym zwiększeniem zaangażowania w TP SA (spółki-matki TPI) tego inwestora?France Telecom dysponuje rozwiązaniami wysokiej jakości, oferuje konkurencyjne ceny i gwarantuje ich negocjowalność. Wybraliśmy go z powodów czysto biznesowych.Gdy przychodził Pan do TPI, ile osób było zatrudnionych w spółce?Ok. 240. Obecnie ? w związku z rozbudową Cont@ct Center ? TP Internet ma już więcej pracowników. Nie potrafię powiedzieć, jak liczba ta zmieni się na koniec 2001 r. ? to rynek wymusza zmiany.Wróćmy jeszcze do multimediów. Co Pan rozumie przez rozwijanie działalności multimedialnej?Gromadzenie i umożliwianie przesyłu contentu medialnego, specyficznego dla np. telewizji. Przy obecnym stanie infrastruktury telekomunikacyjnej konieczne jest takie przetworzenie pod względem technologicznym tych treści, aby użytkownik końcowy ? posiadacz peceta czy telefonu komórkowego ? mógł z nich w pełni korzystać.Co ma Pan na myśli, mówiąc o ?obecnym stanie infrastruktury??Przepustowość łączy. Już wkrótce sytuacja ta nieco się poprawi. Prawdopodobnie od września polski internet będzie szybszy i tańszy. Wprawdzie nie ustalono jeszcze oficjalnych cenników, ale internet będzie tańszy niż rozmowy telefoniczne.Dziękuję za rozmowę.