Zapasy paliwowe w krajach uprzemysłowionych wzrosły w kwietniu, mimo redukcji limitów dostaw surowca przez Organizację Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC). Powodem spadku popytu było mniejsze tempo wzrostu gospodarczego, poinformowała we wtorek Międzynarodowa Agencja Energii (IEA).Agencja, która reprezentuje importerów ropy naftowej, poinformowała w comiesięcznym raporcie, że zapasy paliwowe krajów wchodzących w skład Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wzrosły w kwietniu o 1,35 mln baryłek dziennie, do 2579,5 mln baryłek.?Ponieważ nadwyżka mocy produkcyjnych w krajach zajmujących się wydobyciem ropy przekracza obecnie cztery miliony baryłek dziennie, istnieje możliwość, aby pokryć dotychczasowe dostawy surowca z Iraku? ? napisano w raporcie IEA.W ubiegłym tygodniu Irak, który dostarcza prawie pięć procent światowej produkcji ropy naftowej, wstrzymał dostawy na miesiąc. Powodem była decyzja Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych o przedłużeniu programu ?ropa za żywność? o 30 dni, a nie jak wcześniej czyniono ? o sześć miesięcy.W maju kraje OPEC produkowały 24,76 mln baryłek dziennie, czyli o 560 000 więcej, niż przewidują oficjalne limity wyznaczone przez organizację, ocenia IEA.Agencja zwraca jednak uwagę, że sezonowy wzrost popytu na ropę w III i IV kwartale będzie wymagał zwiększenia limitów wydobycia ze strony krajów OPEC. ?Bez względu na działania Iraku, rynek będzie potrzebował więcej ropy w II połowie roku. Popyt rośnie mimo niepewnej sytuacji gospodarczej na świecie, a zapasy są wciąż niższe niż w latach 90.? ? pisze IEA. nReuters (Londyn)