Po spadku do poziomu 1270 pkt. WIG20 wyraźnie wyhamował dynamikę spadków i przeszedł już drugi raz w dniu dzisiejszym w fazę stabilizacji. Poprzednio zakończyło się to wybiciem w dół, ale nie zanegowało to utrzymujących się na wykresach minutowych dywergencji. To wskazuje, że potencjał spadków jest coraz mniejszy i można liczyć się z wystąpieniem lokalnej korekty w końcówce sesji. Na taką możliwość wskazuje też osiągnięcie przez indeks linii łączącej dołki z marca i kwietnia. Ale są to na razie jedyne optymistyczne przesłanki i nie można ich traktować w kategoriach wyraźnej zmiany obrazu rynku. Mogą się one przyczynić jedynie do lokalnego wzrostu, którego zasięg można szacować na 1299-1317 pkt.
Obroty przekroczyły 160 mln zł, więc widać, że ich dynamika nieco wygasła.
Ciekawie przebiegają notowania na akcjach PKN-u. Widać wyraźną próbę sił na wysokości linii trendu wzrostowego. Najpierw pojawiło się 70.000 sztuk na sprzedaży po 18,05 zł, co przestraszyło posiadaczy akcji, którzy zepchnęli kurs do 17,95 zł. Sprzedaż po 18,05 zł została wycofana, a w jej miejsce pojawiła się duża oferta sprzedaży po 18 zł. Kiedy było widać, że kolejna podaż nie ujawniła się ta oferta sprzedaży zniknęła, a pojawiła się oferta kupna po tej samej cenie. Widać już więc takie giełdowe ?szachy?, ale niestety od nich samych kursy rosnąć nie będą.
Na nieco ponad pół godziny do otwarcia amerykańskich rynków kontrakty na te indeksy nie dają wyraźnych wskazań, jak się one zaczną. Kontrakty na NQ zyskują 1,5 pkt., a na S&P 1 pkt. tracą.
Krzysztof Stępień