Europejski Bank Centralny (EBC) utrzymał w czwartek stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, mimo coraz liczniejszych dowodów spowolnienia europejskiej gospodarki. Analitycy nie spodziewają się redukcji stóp zanim inflacja nie zacznie spadać.W krótkim oświadczeniu EBC podał, że główna stopa procentowa pozostaje na poziomie 4,50%. Większość analityków spodziewała się takiej decyzji. Ich zdaniem, EBC poczeka, aż inflacja, która w maju wyniosła 3,4% i była najwyższa od ośmiu lat, zacznie wyraźnie spadać.Kurs euro się nie zmienił. Wspólna waluta kosztowała 85,55 centa.? Rynek raczej spodziewał się takiej decyzji. Oczekujemy, że bank coś zrobi jeszcze przed wakacjami ? powiedział Michael Schubert, analityk w Commerzbanku. ? Myślę, że stopy zostawiono na dotychczasowym poziomie przede wszystkim ze względu na wysoką inflację. Sądzę, że zacznie ona spadać w czerwcu, ale EBC musi najpierw otrzymać dane na ten temat ? dodał.Na rynku coraz silniejsze są oczekiwania, że EBC zareaguje na narastające spowolnienie europejskiej gospodarki jeszcze przed sierpniem. Wstępne dane z Włoch i Niemiec wskazują, że inflacja w czerwcu prawdopodobnie będzie niższa niż w maju.Z opublikowanych w czwartek wstępnych danych wynika, że inflacja w niemieckim landzie Hesja wyniosła w czerwcu 2,7%, licząc rok do roku, i 0,2% ? miesiąc do miesiąca. W maju było odpowiednio 3,0 i 0,4%.Na podstawie wstępnych danych z 12 głównych miast analitycy oczekują, że czerwcowa inflacja we Włoszech wyniesie 2,9%, wobec 3% w maju.W ostatnim czasie wiele instytutów badawczych i agend rządowych obcięło prognozy wzrostu dla państw europejskich, a czołowe spółki obniżają prognozy zysków i zapowiadają zwolnienia. Tylko w czwartek takie oświadczenie złożyły koncern chemiczny BASF i producent samochodów Opel.W dobrze radzącej sobie dotąd ze spowolnieniem Francji spadły w ostatnim czasie wydatki konsumenckie, a w Niemczech zamówienia w przemyśle. Spowolnienie widać także w innych krajach strefy euro, takich jak Holandia czy Hiszpania.EBC cały czas podkreśla jednak, że jego głównym zadaniem jest utrzymanie inflacji pod kontrolą, a nie pobudzanie wzrostu gospodarczego. Analitycy są jednak zdania, że spowolnienie gospodarcze przekona bank centralny, że presja cenowa słabnie. n Reuters (Dublin)