W mijającym tygodniu szczególnie interesująca była sytuacja na międzynarodowym rynku naftowym. Cena ropy spadła bowiem, po raz pierwszy od prawie dwóch miesięcy, poniżej 27 USD za baryłkę. W Londynie baryłka gatunku Brent z dostawą w sierpniu kosztowała w piątek 26,86 USD wobec 28,12 USD w końcu poprzedniego tygodnia. Najbardziej notowania tego surowca obniżyły się w poniedziałek, by w następnych dniach wahać się w granicach 26,09 USD ? 27,01 USD.
W dalszym ciągu utrzymywały się obawy, czy podczas spotkania zapowiedzianego na 3 lipca ministrowie państw OPEC zwiększą wydobycie, zwłaszcza że sekretarz generalny tej organizacji Ali Rodriguez uznał taką decyzję za mało prawdopodobną, jeżeli sytuacja na rynku nie ulegnie zmianie. Jednak, z drugiej strony, zniżce cen ropy sprzyjały wiadomości o zwiększeniu zapasów benzyny w USA, osłabiając obawy przed jej brakiem w szczytowym okresie sezonu motoryzacyjnego. Innym czynnikiem powodującym spadek notowań były nadzieje na wznowienie ograniczonych dostaw przez Irak w ramach porozumienia z ONZ. Kraj ten wstrzymał 4 czerwca eksport ropy, nie zgadzając się na nowe warunki postawione przez USA i Wielką Brytanię.