ABN Amro
ABN Amro ponownie radzi kupować PKN. Analitycy tego banku wskazują, że spółka może wkrótce stać się celem przejęcia przez strategicznego inwestora, którym zapewne będzie austriacka grupa ÖMV,w sojuszu z węgierską grupą MOL.
Na korzyść PKN ? wskazują analitycy ? działa też zwiększenie przeważenia spółki w indeksach MSCI i zmniejszenie ryzyka podaży jej akcji na rynku, dzięki zadeklarowaniu przez resort skarbu, iż pakiet 18% walorów zostanie zaoferowany inwestorowi strategicznemu.Wartość akcji PKN, uzasadnioną parametrami fundamentalnymi, ABN Amro szacuje na 24,10 zł. Zdaniem analityków, przyszłość firm rafineryjno-dystrybucyjnych w Europie Środkowej i Wschodniej to sojusze w ramach regionu. Rządy państw Europy Środkowowschodniej powinny być zainteresowane postępem konsolidacji i pełnić rolę katalizatora tego procesu, ponieważ inwestor strategiczny zapłaci więcej, niż można by uzyskać w ofercie publicznej. Mają one jednak ? jak sądzi ten bank ? ograniczony wybór, ponieważ wielkie zachodnie grupy naftowe zapewne nie będą ryzykowały kapitału na przejęcia w Europie Środkowej i Wschodniej, a z kolei spółki rosyjskie wprawdzie byłyby rozsądną i wiarygodną alternatywą, ale są nie do przyjęcia ze względów politycznych, jak i zastrzeżeń co do nadzoru właścicielskiego. Na czele owej konsolidacji, według ABN Amro, stanie więc ? będąca obecnie w najlepszej kondycji finansowej ? ÖMV. Bank ten przypuszcza, że węgierska grupa MOL mogła zostać zachęcona do złożenia oferty na przejęcie Rafinerii Gdańskiej przez (ponoć sprzyjające Węgrom) samo Ministerstwo Skarbu Państwa, dla zapoczątkowania silnego sojuszu regionalnego, z udziałem również PKN. Pojawienie się na scenie spółki Rotch ? sądzą analitycy ? może zniweczyć plany stworzenia sojuszu regionalnego. ABN Amro sądzi, że dla MOL Rafineria Gdańska jest tylko sztonem w rozgrywce o PKN, ale ostrzega, że węgierska spółka może się starać ugryźć więcej, niż jest w stanie przełknąć, ponieważ nie wystarczy jej potencjału menedżerskiego, a problemów nie brakuje jej już teraz.Przyznanie międzynarodowemu konsorcjum, na czele którego stoi Rotch (za którą to grupą podobno opowiadał się poprzedni zarząd Nafty Polskiej), wyłączności na negocjacje w sprawie przejęcia RG zmniejsza również szansę, że rafineria ta zostanie przejęta przez PKN. Taki bieg wydarzeń ABN Amro uważa za korzystny dla akcjonariuszy PKN, ponieważ zwiększa prawdopodobieństwo strategicznego sojuszu bądź to z ÖMV, bądź z MOL....i trzymaj BRE BankABN Amro z gromadź do trzymaj obniżył rekomendację dla BRE Banku. Powodem jest coraz większe zaniepokojenie analityków o jakość jego zysków i przejrzystość finansową. Zwracają oni uwagę na dużą rozbieżność obrazu wyłaniającego się z nieskonsolidowanych i skonsolidowanych sprawozdań finansowych za I kw. br. Według tych pierwszych, osiągnąwszy zysk netto w wysokości 84 mln zł, przekroczył on oczekiwania analityków. Skonsolidowane sprawozdania wykazały jednak, że jego podmioty zależne, zajmujące się działalnością inwestycyjną, poniosły straty, a zysk netto całej grupy wyniósł zaledwie 5 mln zł.Analitycy wskazują, że dla pokrycia strat na działalności inwestycyjnej prowadzonej z własnych środków, w minionych trzech kwartałach BRE rozwiązał rezerwy ogólne na 96 mln zł, pozbawiając się w ten sposób większości z nich. Dzieje się to gdy udział kredytów w sytuacji nieregularnej w jego portfelu kredytowym brutto wzrósł z 7,10 do 12,7%, a pokrycie ich rezerwami celowymi spadło z 41 do 22%.O ile notowania spółek informatycznych i łącznościowych, w jakich dokonał inwestycji BRE, zapewne już doszły do dna bessy, to problemem jest dla analityków udział tego banku w stratach zajmującej się aranżowaniem kredytów konsumpcyjnych spółki zależnej Best, która z pewnością będzie wymagać restrukturyzacji. Patrząc krytycznie na obecne wydarzenia, ABN Amro podkreśla, iż nadal żywi zaufanie do zarządu BRE, który przez ostatnie kilka lat odnosił sukcesy, a dzięki płynności jego akcji BRE jest dla inwinteresujących się polskimi bankami jedną z niewielu faktycznych alternatyw wobec Pekao.
Mariusz Kukliński (Londyn)