Reklama

Komentarz WGI: Nienajlepszy tydzień dla złotówki

Publikacja: 06.07.2001 15:25

Rynek krajowy:

To nie był najlepszy tydzień dla polskiej złotówki. Spadek notowań krajowej waluty został rozpoczęty już w zeszły piątek po południu, kiedy okazało się, że deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 780 milionów dolarów, a nie jak oczekiwano 500 ? 600 milionów. Kurs USD/PLN wzrósł w poniedziałek w okolice 4,0200 a kurs euro do złotego w okolice 3,3995. We wtorek i środę głownie dzięki dobrym danym o cenach żywności w II połowie czerwca (spadek o 1,6 proc.) podanym przez GUS oraz obniżeniu przez Ministerstwo Finansów prognozy inflacji w czerwcu do 6,3 proc. złotówka zyskała jednak na wartości. Kurs dolara do złotego pozostawał poniżej poziomu 4,0000, a kurs euro do złotego poniżej 3,3950.

Końcówka tygodnia upłynęła pod znakiem słabnącej złotówki. W czwartek kurs USD/PLN wzrósł do 4,0350. Kurs EUR/PLN nie zdołał wzrosnąć za sprawą silnego osłabienia europejskiej waluty na rynku międzynarodowym. Głównymi powodami osłabienia krajowej waluty były: realizacja zysków przez niemieckie banki, które sprzedawały polską walutę, niepokoje związane z głosowaniem w Sejmie nad wotum nieufności dla minister skarbu oraz kontrowersyjne odwołanie przez premiera Buzka ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego oraz związana z tym rezygnacja ministra kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierza Ujazdowskiego.

Prawdziwa wyprzedaż krajowej waluty rozpoczęła się jednakże w piątek. Mimo, że Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla Aldony Kameli-Sowińskiej, to złotówka osłabiła się w stopniu, którego nikt się nie spodziewał. Kurs USD/PLN wzrósł do 4,2000, a kurs EUR/PLN do 3,5150. Odchylenie naszej waluty, które przez ostatnie dni utrzymywało się poniżej minus 14,60 proc., wzrosło momentalnie do minus 11,30 proc. Powodem tej sytuacji było zamykanie przez dużych inwestorów instytucjonalnych długich pozycji złotowych w związku z obawami o stan tegorocznego budżetu.

Prognoza:

Reklama
Reklama

Silny spadek notowań naszej waluty podczas kolejnej sesji źle wróży złotemu. Naszym zdaniem krajowa waluta może dalej tracić na wartości. Kluczowa będzie sesja poniedziałkowa. Jeżeli podczas niej nasza waluta nadal będzie się osłabiała to trend ten może się utrzymać dłużej.

Strategia:

Eksporter: Sprzedawaj dolary powyżej 4,1500

Importer: Czekaj

Rynek jena:

Początek tygodnia przyniósł niewielki wzrost notowań japońskiej waluty. Po pierwsze Bank of Japan w poniedziałek opublikował swój kwartalny raport ?Tankan?. Mimo, że poziom optymizmu wśród dużych japońskich przedsiębiorców, zgodnie z oczekiwaniami rynku, spadł ponownie z minus 5 pkt. w marcu do minus 16 pkt. w czerwcu, to jednak takie dane na temat gospodarki Nipponu były oczekiwane przez rynek. Po drugie, we wtorek premier Japonii, Junichiro Koizumi, dobitnie podkreślił, że tamtejszy rząd nie zamierza celowo osłabiać jena. Tym samym wielu inwestorów zaczęło obawiać się możliwej interwencji w obronie japońskiej waluty ze strony Bank of Japan, co doprowadziło do umocnienia się jena. W rezultacie kurs dolara do jena spadł w okolice 123,70. Z kolei kurs euro do jena zniżkował do ok. 104,70.

Reklama
Reklama

Jednakże już druga cześć tygodnia upłynęła pod hasłem silnej przeceny jena. Głównym powodem osłabienia były wypowiedzi Haruhiko Kurody, który zaznaczył, że nie ma nic przeciwko osłabieniu się jena oraz ministra finansów Masajuro Shiokawy, który powiedział, że euro może wzrosnąć nawet do 110,00. Zaowocowało to przebiciem ?magicznej? bariery 125,00 i wzrostem kursu dolara do jena w okolice 125,80. Z kolei kurs euro do jena zdołał wzrosnąć jedynie w okolice 105,90. Dalsze wzrosty zostały powstrzymane z powodu silnej przeceny europejskiej waluty na międzynarodowych rynkach. W reakcji na to notowania euro do jena pozostawały w przedziale 104,90 ?105,90.

Prognoza:

Dolar nadal powinien zyskiwać na wartości. Naszym zdaniem notowania waluty amerykańskiej powinny znaleźć się powyżej 126,00.

Strategia:

Kupuj po 125,40/60ń europejskiej waluty do najniższych od kilku miesięcy poziomów. O ile jeszcze w ciągu pierwszych dwóch dni kurs EUR/USD pozostawał w przedziale 0,8445 ? 0,8510, to już później zaczął silnie spadać i w trakcie piątkowej sesji sięgnął najniższego od końca października zeszłego roku poziomu 0,8350.

Silny spadek kursu EUR/USD został zapoczątkowany wypowiedziami szefów Europejskiego Banku Centralnego Wima Duisenberga oraz Christiana Noyera, którzy wyraźnie dali do zrozumienia, że ECB nie zamierza obniżać w najbliższym czasie poziomu głównych stóp procentowych. Pierwszy z nich powiedział, że brak jest wyraźnych przesłanek do przeprowadzenia drugich w tym roku ?cięć?. Z kolei według Noyera strefa euro radzi sobie dość dobrze ze spowolnieniem. Wygasły tym samym nadzieje dużej części inwestorów, którzy jeszcze choć odrobinę wierzyli w to, że ECB zdecyduje się jednak na obniżkę.

Reklama
Reklama

I rzeczywiście w czwartek okazało się, ze zgodnie z oczekiwaniami ECB utrzymał dotychczasowy poziom stóp procentowych. W reakcji na to kurs euro do dolara zaczął silnie zniżkować. Przebicie bardzo ważnego psychologicznie poziomu 0,8400 otworzyło drogę do dalszych spadków.

Prognoza:

Notowania waluty europejskiej powinny nadal spadać. Wzrosty kursu EUR/USD powyżej 0,8400 powinny zostać wykorzystane do sprzedaży euro.

Strategia:

Sprzedaj po 0,8380/0,8410

Reklama
Reklama

Stop loss 0,8425

Take profit 0,8310

Jacek Jurczyński, Marek Nienałtowski, Warszawska Grupa Inwestycyjna S.A.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama