Mimo słabnącej gospodarki
Szwedzki Riksbank, jako pierwszy z banków centralnych zachodniej Europy, zdecydował się na podwyższenie oprocentowania. Stopa repo, kształtująca oprocentowanie tygodniowych pożyczek udzielanych bankom komercyjnym, wzrosła o 25 punktów bazowych, do 4,25%, najwyższego poziomu od maja 1998 r.Głównym powodem tej decyzji jest rosnąca inflacja. Zagrożenie z tym związane zwiększają niskie notowania szwedzkiej korony, której wartość w relacji do dolara amerykańskiego od początku roku obniżyła się o 14,4%.W maju inflacja osiągnęła poziom 3,1%, najwyższy od siedmiu lat, przy celu inflacyjnym wynoszącym 2%. Był to drugi z kolei miesiąc, kiedy wskaźnik ten był wyższy od planowanego. Głównym czynnikiem napędzającym inflację, obok słabej waluty, były rosnące ceny ropy naftowej i żywności.W czerwcu Urban Baeckstroem, gubernator banku centralnego, podjął decyzję o obronie korony. Na podtrzymanie jej notowań Riksbank wydał 1,1 mld USD, ale teraz specjaliści oceniają to jako błąd, gdyż od 14 czerwca (Riksbank interweniował 15 czerwca) korona straciła do euro 0,1% wartości, zaś do dolara 2,9%.Dwa dni po interwencji szef banku centralnego powiedział, że jeśli nie przyniesie ona pożądanego efektu, trzeba będzie podwyższyć oprocentowanie.Wyższe stopy mogą jeszcze bardziej schłodzić słabnącą gospodarkę. W maju eksport, stanowiący połowę produktu krajowego brutto, obniżył się o 5% w stosunku do tego samego miesiąca rok wcześniej. Spadek zamówień zmusił szwedzkie firmy do redukcji zatrudnienia o ponad 100 tys. pracowników. Dotyczy to nie tylko Szwecji, ale także filii zagranicznych. Bezrobocie w Szwecji wzrosło z 3,9% w maju do 5,4%. W ubiegłym miesiącu liczba bankructw wzrosła o 28%.Zmniejszający się popyt wewnętrzny (sprzedaż samochodów osobowych zmalała w tym roku o 13%, a ceny domów spadły o 11,5%) i eksport mogą spowodować, że dynamika produktu krajowego brutto w tym roku zmaleje do 2% z 3,6% w 2000 r.
W.Z., Bloomberg