Jeden zasadniczy wniosek nasuwał się po wczorajszej sesji ? można było się spodziewać gorszego jej przebiegu jako rezultatu wybicia w dół poniżej ubiegłotygodniowego dna. Jednak najgorsze stało się na samym początku, a dalsza część sesji upłynęła pod znakiem odrabiania strat. Odrabianie było skuteczne, bo zniwelowano ponad połowę z ponad 3% zniżki z pierwszych 15 minut notowań. W sumie powstała wyraźna i duża formacja młota, która znalazła potwierdzenie w otwarciu dzisiejszych notowań. WIG20 wzrósł do 1190 pkt., czemu towarzyszy utworzenie luki cenowej. Z zadowoleniem trzeba przyjąć poziom obrotów, które po pół godzinie notowań wynoszą 40 mln zł.
Duże zasługi w takim przebiegu zdarzeń mają Yahoo! Oraz Motorola, które pzotywnie zaskoczyły analityków wynikami za II kwartał. To doprowadziło do silnego wzrostu kontraktów na amerykańskie indeksy z których Nasdaq zyskuje ponad 60 pkt., a S&P prawie 15 pkt. Z tego też powodu od rana zwyżki panują na największych giełdach w Europie ? solidarnie rosną one po nieco ponad 1%.
Bardzo pozytywnie została odebrana przez rynek decyzja rządu co do kształtu nowelizacji budżetu. Nawet restrykcyjnie nastawiony do polityki fiskalnej prezes NBP z zadowoleniem przyjął proponowane rozwiązania. Deklaracje doradcy Prezydenta Belki dają nadzieję na przyjęcie ich przez parlament, skoro SLD ma w tym nie przeszkadzać.
Silnie zareagowała też złotówka, na której już wczoraj było widać wyraźną realizację zysków. Dziś za dolara trzeba zapłacić 4,29 zł.
Krzysztof Stępień