Złoty odrobił część strat z otwarcia, gdy osłabł na skutek zaskakująco złych danych o produkcji przemysłowej, i osiągnął o godz. 10.35 poziom 4,25 zł za USD i 3,7250 zł za euro - poinformował Marek Zuber, analityk BPH. Na czwartkowym otwarciu złoty osłabł o 7,3 grosza wobec USD i o 8 groszy w stosunku do euro w porównaniu ze środowym zamknięciem, do poziomu 4,28 zł za USD i 3,75 zł za euro. Odreagowanie części porannych spadków jest spowodowane realizowaniem zysków przez część inwestorów - uważa Zuber. Zdaniem dealerów powodem tak dużego osłabienia polskiej waluty było opublikowanie przez GUS danych o produkcji przemysłowej, która rok do roku spadła o 4,8 proc., i o cenach produkcji, które wzrosły rok do roku o 0,9 proc. Choć dane o produkcji były zgodne z podawanymi PAP przez analityków prognozami, których średnia wyniosła minus 5,3 proc., część uczestników rynku zareagowała nerwowo. Wzrost cen produkcji był natomiast znacznie niższy od oczekiwań i potwierdził silne stłumienie popytu. Dane o poziomie i cenach produkcji wywołały wzrost spekulacji o możliwości obniżki stóp procentowych, co osłabiło złotego. W czwartek rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Po ogłoszeniu danych o produkcji część uczestników rynku uważa, że obniżenie stop procentowych jest możliwe, gdyż gospodarka słabnie. (PAP)