Rynek krajowy:
Mijający tydzień miał burzliwy przebieg. W poniedziałek notowania naszej waluty wzrosły. Cena dolara spadła w ciągu dnia w okolice 4,2000, co oznaczało obniżkę o pięć groszy w porównaniu z piątkowym zamknięciem. Po południu GUS podał dane o czerwcowej inflacji. Dane o wzroście o 6,20 procent (rok do roku) nie zaskoczyły rynku i nie miały większego wpływu na notowania złotego. Wtorkowa sesja nie przyniosła większych zmian. W środę złoty, przez silny wzrost notowań euro do dolara na rynku międzynarodowym, wzmocnił się do dolara do poziomu 4,1900, ale stracił na wartości do euro, którego kurs wzrósł w okolice 3,6200. O 16:00 GUS podał, że produkcja przemysłowa spadła w Polsce w czerwcu (rok do roku) o 4,80 procent. Rynek oczekiwał mniejszego spadku (na poziomie 1,60 procent). Inwestorzy zareagowali na podane dane kupnem dewiz. Część kupujących uwierzyła, że po tak słabych danych o produkcji oraz po danych o niskiej czerwcowej inflacji Rada Polityki Pieniężnej może zdecydować się na obcięcie stóp procentowych. Po osiągnięciu przez kurs dolara do złotego poziomu 4,2900 / 4,3000, a przez kurs euro do złotego poziomu 3,7300, rynek uspokoił się. Realizacja zysków z długich dewizowych pozycji spowodowała spadek kursu jeszcze w czwartek po południu w okolice 4,2000. Piątkowa sesja przyniosła stabilizację notowań naszej waluty. Przed wynikiem posiedzenia RPP inwestorzy kupowali dewizy. Kurs dolara do złotego wzrósł w okolice 4,2500. Kiedy okazało się, że Rada zdecydowała pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie, złoty wzmocnił się. Notowania dolara do złotego spadły w okolice 4,2100. Po południu rynek ustabilizował się przy kursie USD/PLN w przedziale 4,2150 ? 4,2300. Informacja GUS o wzroście bezrobocia do 15,80 procent w czerwcu nie miała większego wpływu na rynek walutowy.
Prognoza:
Jeśli deficyt osiągnie poziom ok. 600 milionów dolarów, złoty może się osłabić. W najbliższym okresie nasza waluta powinna tracić na wartości.
Strategia: