Złoty wreszcie nie zaskakiwał nas wyraźnymi zmianami kursu, choć o stabilizacji jeszcze nie można mówić i zapewne nieprędko do niej dojdzie. Wspólna waluta przez cały dzień utrzymywała się znacznie powyżej 0,87.

W pierwszych transakcjach za dolara płacono 4,22 zł, za euro 3,68 zł, było to 8,7% powyżej starego parytetu. Jednak już pół godziny później byliśmy na 8%, przy kursach 4,25 i 3,71. Potem doszło do odreagowania i około 11.00 osiągnęliśmy 8,8%. USD potaniał o 4 grosze, wspólna waluta o 3 grosze. Około południa było 8,55%, poziomy wynosiły 4,22 i 3,69. Następne dwie godziny upłynęły praktycznie bez zmian. Dopiero około 14.00 euro zaczęło drożeć i pół godziny później dotarliśmy do 3,70. Dolar nie zmienił swojej wartości, w sumie byliśmy na 8,4%. Na zamknięciu kursy wynosiły 4,218 i 3,682, odpowiadało to 8,7%.Rada Polityki Pieniężnej nie obniżyła stóp procentowych, co było zgodne z oczekiwaniami większości uczestników rynku. Stąd też reakcja była niewielka. Wprawdzie bezpośrednio po opublikowaniu informacji złoty nieznacznie się wzmocnił, a ceny papierów spadły, ale po pół-godzinie byliśmy już na poziomach wyjściowych (wszystko to działo się jeszcze przed południem).NBP opublikował informacje o inflacji bazowej. Wszystkie pięć wskaźników spadło, co potwierdza tezę, że na razie nie obserwujemy procesów niekorzystnych z punktu widzenia inflacji.Popołudniowa konferencja RPP nie przyniosła jakichś nadzwyczajnych nowości. Rada wskazała na to, że perspektywy inflacyjne są wciąż pozytywne, ale uwzględniała je już ostatnia obniżka stóp procentowych. Poza tym członkowie RPP uważają, że sytuacja z nowelizacją budżetu i planami fiskalnymi na 2002 rok jest niepewna. Wydaje się, że jest to główny argument za tym, by na razie nie obniżać stóp procentowych.W przyszłym tygodniu Sejm powinien głosować nad nowelizacją budżetu. Z całą pewnością wynik głosowania w znaczący sposób zadecyduje o poziomach. Jeśli projekt zostanie przyjęty bez zmian, stworzy to podstawy do poprawy klimatu, może więc zaowocować wzrostem wartości złotego i papierów skarbowych. Musimy jednak pamiętać o sytuacji w innych krajach emerging markets, szczególnie w Turcji i w Argentynie. Bardzo podatny na informacje stamtąd jest rynek złotego.Wspólna waluta rozpoczęła notowania z poziomu 0,8713. Potem przez większą część dnia przeważał popyt. Około 14.20 dotarliśmy do 0,8782 ? był to w piątek najwyższy poziom. Późne popołudnie to okres przewagi podaży. W ostatnich transakcjach za euro płacono 0,8730 USD.W piątek rano podano informacje o zamówieniach w budownictwie w Niemczech. Wzrosły one o 1,3% m/m. Co prawda, wskaźnik rok/rok w dalszym ciągu jest ujemny, ale teraz wynosi on -2,7%, podczas gdy w poprzednim okresie mieliśmy spadek o 5,2%, sytuacja trochę się więc poprawiła.