W piątek doszło do gwałtownej wyprzedaży akcji polskich spółek. Najwięcej, bo 5,4%, stracił TechWIG, a WIG20 obniżył się o 4,4%. Obroty w notowaniach ciągłych wyniosły 174 mln zł i spadały o 4,1%. Przecena objęła głównie blue chipy (MIDWIG spadł o 0,6%), ulubione spółki inwestorów zagranicznych. Powodów do wyprzedaży akcji jest kilka: nie najlepsza koniunktura na głównych rynkach zagranicznych, spodziewane słabe wyniki finansowe spółek za II kwartał (część raportów została już opublikowana), brak decyzji RPP o obniżce stóp procentowych, choć należało właśnie takiej oczekiwać, oraz znaczny spadek tempa wzrostu gospodarczego (PKB w II kwartale szacowany na 0,8%).Giełdę w dół pociągnął m.in. Elektrim, który stracił 9,7%. Obroty jak na tę spółkę (10,5 mln zł) nie były jednak duże i w porównaniu z czwartkiem prawie się nie zmieniły. O 6,4% potaniały akcje KGHM. BNP Paribas wydał dla tej spółki rekomendację gorzej niż rynek i wycenił akcje na 15,1 zł. Prawie o 5% spadł kurs TP SA. Trwa spór o dywidendę za 2000 r. w tej spółce i ciągle nie jest pewne, czy France Telecom skorzysta z opcji zakupu jej akcji. PKN potaniał o 3,2% i był najpłynniejszą firmą na rynku (obroty wyniosły prawie 35 mln zł). Przecenione zostały prawie wszystkie firmy informatyczne i banki. Po chwilowym odbiciu kurs Softbanku obniżył się o 5,4%. W przypadku Prokomu trend spadkowy przybrał na sile (-6,8%). Spośród banków najgorzej wypadło dobrze sprawujące się ostatnio Pekao SA (-4%). Wszystko wskazuje na to, że na następnych sesjach spadki na rynku będą kontynuowane.