Piątkowe notowania jednym silnym spadkiem zanegowały wcześniej wygenerowane sygnały, na podstawie których można było oczekiwać poprawy koniunktury. W przypadku WIG20 zasłonięta została luka cenowa z 12 lipca, co załamało formację gwiazdy porannej, przełamało poprzednie dno i nastąpił powrót poniżej krótkoterminowej linii trendu spadkowego, co każe uznać wybicie ponad nią za fałszywe. To może przyczynić się do zwiększenia dynamiki zniżek w najbliższych dniach. Jako ich potencjalny zasięg można podać wartość 1120 pkt., gdzie znajduje się dołek z grudnia 1998 r. i dolne ograniczenie kanału spadkowego obecnej bessy, a po jej przebiciu minimum przy 1000 pkt., gdzie zatrzymała się przecena związana z kryzysem rosyjskim trzy lata temu.
Krzysztof Stępieńanalityk PARKIETU