W trakcie wczorajszego przetargu na bony skarbowe nieoczekiwanie pojawił się bardzo duży popyt ze strony inwestorów. Nabywcy złożyli oferty kupna o wartości nominalnej 3 mld zł. W tych warunkach zanotowano spadek rentowności bonów.Trwające od pewnego czasu zamieszanie związane z deficytem budżetowym do tej pory nie miało większego bezpośredniego wpływu na rynek pierwotny bonów skarbowych. Nie notuje się ani zwiększonej podaży bonów, ani zdecydowanych zmian tendencji w popycie, ani też szczególnej presji cenowej ze strony zarówno emitenta, jak i inwestorów. Obserwując wyłącznie wyniki przetargów, można by wnioskować, że na rynku i w jego otoczeniu makroekonomicznym niewiele się dzieje.W ubiegłym tygodniu nie brak jednak było informacji i wydarzeń istotnych dla rozwoju sytuacji na naszym rynku pieniężnym w najbliższym czasie. Do tych pozytywnych przede wszystkim należy zaliczyć spadek inflacji w czerwcu o 0,1%, co spowodowało obniżenie się wskaźnika wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w perspektywie 12 miesięcy z 6,6% w maju do 6,2% w stosunku do czerwca ubiegłego roku. Deflacja w czerwcu wystąpiła po raz pierwszy od 18 lat i była zasługą spadku cen żywności ? zwykle inflacja z tego powodu malała w lipcu lub sierpniu. Była to, niestety, jedyna dobra wiadomość.W kolejnych dniach pojawiły się dane wskazujące, że produkcja sprzedana przemysłu spadła w czerwcu o 2,8% w stosunku do poprzedniego miesiąca i była aż o 4,8% niższa niż w czerwcu ubiegłego roku. Spadek produkcji przemysłowej, licząc rok do roku, utrzymuje się już drugi miesiąc z rzędu. To wskazuje wyraźnie na spowolnienie rozwoju gospodarki, zaś tezę tę potwierdzają prognozy Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, mówiące o wzroście PKB w II kwartale br. na poziomie 0,5?0,8%, wobec 2,3% w I kwartale br.Jednak ani spadek inflacji, ani coraz bardziej wyraźne oznaki tendencji recesyjnych nie skłoniły Rady Polityki Pieniężnej do obniżenia podstawowych stóp procentowych podczas posiedzenia w końcu ubiegłego tygodnia. Co prawda, mało kto spośród uczestników rynku i analityków takiej obniżki się spodziewał, ale jednak pewne nadzieje z tym wiązano. Rada nie ugięła się pod naporem narastających niekorzystnych tendencji w gospodarce i postanowiła utrzymać neutralne nastawienie w polityce pieniężnej. Przeważyła jednak kwestia deficytu budżetowego i prowadzonej przez rząd polityki fiskalnej.Pojawiają się jednak przypuszczenia, że RPP może się zdecydować na obniżenie stóp jeszcze w sierpniu. Wówczas przesądzona już będzie sprawa nowelizacji ustawy budżetowej, znane będą też dane dotyczące deficytu obrotów bieżących.Kłopotów budżetowych w naszym kraju i zawirowań na rynku walutowym nie przestraszyli się inwestorzy zagraniczni, którzy ? zdaniem analityków ? mieli spory udział w przetargu na obligacje dziesięcioletnie o stałym oprocentowaniu, jaki odbył się w poprzedni czwartek. Popyt na te papiery wyniósł 2,7 mld zł, wobec podaży wynoszącej 600 mln zł. Rentowność tych papierów jednak nieco wzrosła w stosunku do poprzedniej aukcji z maja br.Wszystko wskazuje na to, że perturbacje budżetowe nie wpłyną na rynek papierów dłużnych aż tak bardzo, jak się tego obawiano. Pojawiły się bowiem plany zwiększenia emisji euroobligacji o wartości 500 mln USD, co zmniejszyłoby presję resortu finansów na pozyskiwanie środków na rynku krajowym poprzez zwiększoną emisję bonów skarbowych i obligacji.Popyt, podaż i obrotyNa wczorajszy przetarg niespodziewanie napłynęły oferty kupna bonów o wartości nominalnej wynoszącej prawie 3 mld zł. Oznacza to wzrost w stosunku do poprzedniego poniedziałku o 1,22 mld zł, a więc aż o 69%. Jednocześnie popyt osiągnął poziom najwyższy od 23 kwietnia br. Tak duże zainteresowanie inwestorów zakupem bonów skarbowych może dziwić, tym bardziej że w minionym tygodniu przeważały raczej negatywne informacje z dziedziny makroekonomii. Z pewnością decyzja Rady Polityki Pieniężnej również nie przyczyniła się do wzrostu atrakcyjności bonów, zaś nadzieje na obniżkę w trakcie sierpniowego posiedzenia Rady nie są jeszcze zbyt wyraźnie sprecyzowane.Wartość bonów zaoferowanych do sprzedaży przez resort finansów wyniosła 600 mln zł i nie uległa zmianie w stosunku do poprzedniego przetargu. Wartość zawartych transakcji wyniosła tyle samo. Przewaga popytu nad podażą osiągnęła dawno nie notowany poziom. Oferty kupna osiągnęły wartość prawie pięciokrotnie wyższą niż oferta sprzedaży. Tak nagły i zdecydowany wzrost popytu należy wiązać z obecnością kapitału zagranicznego lub wzmożonymi zakupami funduszy emerytalnych.RentownośćW trakcie wczorajszego przetargu zanotowano wyraźny spadek rentowności notowanych papierów. Średnia rentowność bonów 13-tygodniowych obniżyła się z 14,9% przed tygodniem do 14,833%, co oznacza spadek o 0,07 punktu procentowego, czyli o 0,46%. Średnia rentowność papierów o rocznym terminie wykupu spadła z 15,361%, do 14,967%, a więc o 0,39 punktu procentowego, czyli aż o 2,6%.Tak duży spadek rentowności papierów rocznych ? o ile nie jest zjawiskiem jednorazowym ? może wskazywać na rachuby inwestorów co do zdecydowanej decyzji RPP w sprawie obniżki stóp procentowych w najbliższych miesiącach.

ROMAN PRZASNYSKI