Spółki nie zdołały w ustalonym wcześniej terminie zawrzeć umowy, na mocy której Vivendi przejąłby kontrolę nad telekomunikacyjnymiaktywami Elektrimu.

Umowa miała zostać zawarta 30 lipca br. Elektrim podał w komunikacie, że ze względu na skomplikowany charakter umowy, nie było możliwe jej zamknięcie w przewidywanym terminie. Ewa Bojar, rzecznik warszawskiego holdingu, zapewniała wczoraj, że zakończenie negocjacji jest bardzo bliskie. Nie wyznaczono jednak konkretnego terminu ich zakończenia. ? Wiadomo, że wszystko wisi na włosku, a Elektrim bardzo potrzebuje gotówki. Podejrzewam, że teraz każda ze stron będzie próbować wynegocjować coś lepszego dla siebie ? mówi Reuterowi Andrzej Kasperek z DM Banku Handlowego. Przypomnijmy, że porozumienie między Elektrimem i Vivendi zakłada m.in. odkupienie od giełdowej spółki firm telefonii stacjonarnej, internetowych i transmisji danych za 489 mln euro. Dodatkowo za 100 mln euro Francuzi mają przejąć 2-proc. pakiet udziałów w Elektrimie Telekomunikacji i 1-proc. w firmie Carcom Warszawa. Vivendi, zgodnie z ustaleniami, wycofał już pozwy arbitrażowe, skierowane przeciwko Elektrimowi.Po informacji o opóźnieniu w zawarciu ostatecznej umowy, na początku wczorajszej sesji akcje Elektrimu traciły już ponad 7%. Ostatecznie jednak kurs spadł tylko o 0,8%.

GMZ