Od prawie trzech godzin WIG20 konsoliduje się poniżej 1200 pkt., a z każdą godziną maleje dynamika przyrostu obrotów. Zatem nadal aktualne pozostaje pytanie, czy jest to zbieranie sił przed przełamaniem oporu, czy też należy to odczytywać jako sygnał słabości rynku, który kolejny raz cofa się przed nim. Do momentu wybicia w którąś ze stron nie można niczego przesądzać. Kontrakty terminowe na WIG20 po wybiciu przed południem powyżej analogicznej bariery (1214 pkt.) powróciły poniżej niej, co nie jest dobrym sygnałem dla indeksu, gdyż oznacza niewiarę rynku w możliwość przebicia oporu. Problem z oceną dzisiejszej sesji będzie jeszcze większy, gdy trend boczny będzie trwał do końca sesji, czyli indeks kolejny raz zatrzyma się tuż poniżej 1200 pkt.
Trwa dobra passa BRE, który rosnąc o ponad 2% przełamuje dziś poziom poprzedniego szczytu i utwierdza się powyżej SK-45. Towarzyszy temu wzrost obrotów, co coraz bardziej realnych czyni dalszą zwyżkę w kierunku linii trendu spadkowego, wyprowadzonej ze szczytu z końca stycznia b.r., przebiegającej przy 110 zł. Tam też mamy 61,8% zniesienie fali spadkowej z okresu połowa kwietnia ? połowa lipca, więc niełatwo będzie ten opór pokonać. Wcześniej kurs musi sobie poradzić z wysokością 99 zł, gdzie mamy dołek z połowy czerwca, który również będzie ograniczał wzrosty.
Trzeba tu pamiętać, że dominującym trendem jest nadal trend malejący, co potwierdza przebieg tygodniowych oscylatorów. MACD zbliża się do swojej średniej, a RSI oraz Ultimate są już blisko własnych linii trendu spadkowego. To nakazuje wzmożoną ostrożność na nadchodzących sesjach. Ewentualne przełamanie opisanych barier stałoby się potwierdzeniem poprawy sytuacji w dłuższym terminie.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu