NOWY JORK (Reuters) - Czwartkowe sesje w USA zakończyły się bez większych zmian, ale kolejne kiepskie wiadomości makroekonomiczne i słabe wyniki kilku sieci handlowych sprawiły, że nastroje na rynku są złe, a gracze nie spieszą się z kupowaniem akcji.
Przecena dotknęła sektor finansowy, bo inwestorzy obawiają się, że marazm na rynku akcji odbije się na wynikach finansowych banków i domów maklerskich. Kurs banku Morgan Stanley Dean Witter spadł o 3,7 procent.
Zniżkowały również kursy kilku sieci handlowych, któe w lipcu odnotowały znaczący spadek sprzedaży. Dotyczy to między innymi zorientowanych na młodego klienta sieci domów odzieżowych Gap i Abercrombie & Fitch.
Z danych opublikowanych w czwartek przez Departament Pracy wynika, że liczba nowych bezrobotnych wzrosła w ubiegłym tygodniu do 385.000 z 352.000 tydzień wcześniej. Jest to więcej niż przewidywali analitycy.
Dane na temat bezrobocia potwierdzają tezy zawarte w opublikowanej dzień wcześniej beżowej księdze - raporcie Fed na temat stanu gospodarki.