Mijający tydzień upłynął pod znakiem gwałtownej przeceny sektora telekomunikacyjnego. W piątek nastąpiło wprawdzie uspokojenie nastrojów, nie wiadomo jednak, czy nie jest to tylko przystanek przed kolejnymi spadkami. Po agencji Moody`s, która podała dwa tygodnie temu, że rozważa obniżenie ratingu Netii z obecnej oceny długoterminowej B2, również agencje ratingowa Standard & Poor`s oraz Fitch rozważają taką ewentualność, gdyż uważają, że istnieje niepewność co do jej zdolności do pozyskania kapitału. S&P uważa, że jeśli okaże się, iż nie można będzie liczyć w tej kwestii na akcjonariuszy Netii, w tym Telię AB (48 proc. akcji), to rating spółki prawdopodobnie zostanie obniżony poniżej kategorii B plus. Strata netto Netii Holdings SA w pierwszym kwartale 2001 roku wyniosła 299,6 mln zł wobec straty netto 70,5 mln zł w pierwszym kwartale 2000 roku. Skonsolidowana strata tej spółki wzrosła do 220,61 mln zł w II kwartale 2001 roku z 189,74 mln zł w II kwartale 2000 roku. Publikacja takich wyników wywołała silną wyprzedaż akcji Netii, których kurs spadł w środę na zamknięciu o 17,2 proc. do 9,90 zł, a w czwartek odnotował jeszcze większy spadek, o 20,2 proc. do 7,90 zł. W skali tygodnia akcje Netii spadły o 44,9 proc. W piątek na na zamknięciu kosztowały 7,35 zł. Wtorek przyniósł informację o nowo podjętych negocjacjach France Telcom z MSP o zakupie akcji TP SA. Ministerstwo Skarbu otrzymało od konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding konkretną ofertę zakupu jej akcji, a propozycja konsorcjum zawiera cenę oraz strukturę akcjonariatu, których jednak żadna ze stron nie ujawniła, co stało się powodem spekulacji. Akcje TP SA w wyniku niepewności co do wyniku trwających negocjacji odnotowywały na kolejnych sesjach tygodnia spore spadki, tracąc na zamknięciu w czwartek 5,4 proc., kiedy kosztowały 13,15 zł, a najwięcej w piątek kiedy ich cena wyniosła 12,9 zł. W czasie piątkowych notowań kurs TP SA odnotował swoje historyczne minimum na poziomie 12,65 zł za akcję. Słabo zachowywały się ponadto akcje Elektrimu, który nadal nie sfinalizował umowy z Vivendi. W czwartek jego akcje spadły o niespełna 10 proc. i kosztowały na zamknięciu zaledwie 18,3 zł. Analitycy twierdzą, ze tak duży spadek akcji Elektrimu, pomimo piątkowego odbicia kursu, źle wróży koniunkturze na GPW na najbliższych sesjach. Ich zdaniem spadki o takim zasięgu będą się jeszcze powtarzały. Podobnie jak w miniony czwartek, przyczyni się do tego zła koniunktura w USA i na rynkach europejskich. Raport amerykańskiej Rezerwy Federalnej (FED) opublikowany w minioną środę świadczy o słabości amerykańskiej gospodarki, co natychmiast znalazło odbicie w cenach na giełdach światowych. Zdaniem analityków, również analiza techniczna amerykańskich indeksów nie wróży dobrze koniunkturze na giełdach światowych i na GPW, na którą dodatkowo negatywny wpływ mają kłopoty związane z deficytem budżetowym i słabnącym tempem rozwoju polskiej gospodarki. Choć WIG 20 zakończył tydzień lekkim wzrostem o 0,1 proc. do 1.119,76 pkt, analitycy prognozują możliwość dalszego spadku indeksu nawet do 950-900 pkt, czego bezpośrednią przyczyną może być dekoniunktura na parkietach amerykańskich.
(PAP)