WIG20 w ostatniej godzinie notowań pozostawał na poziomie 1085 pkt., na którym znalazł się około godziny 13.00. Ta wartość jest wyznaczona przez zbiegające się linie: dolnego ograniczenia kanału spadkowego, opisującego trwającą bessę oraz przełamaną linię, łączącą szczyty z czerwca oraz lipca. Obroty nadal utrzymują się na niskim poziomie i dziś wyniosą około 120 mln zł.
Negatywnymi bohaterami dzisiejszych notowań były głównie trzy spółki, choć trzeba podkreślić, iż zniżki objęły szeroką grupę walorów. Najgorzej z nich wypadły TP.S.A., KGHM oraz Pekao. Ta ostatnia spółka jest nowa w gronie najgorszych walorów na sesji, gdyż do tej pory konsekwentnie opierała się spadkom. Jej 15% udział w WIG20 ma duże znaczenie dla całego rynku i tak, jak we wtorek TP.S.A. podciągnęła go w górę, tak dziś zachowanie Pekao go pogrążyło.
Jednak zachowanie Pekao nie jest czynnikiem sprawczym, a jedynie wynikiem sytuacji wokół rynku. A ta przez ostatnie dwa dni pogorszyła się ze względu na obraz zagranicznych rynków, głównie Nasdaq, a także dalszego zaciemnienia kwestii przyszłorocznego budżetu. Nie jest wykluczone, że w sytuacji braku akceptacji dla planu ministra Bauca ten zechce się podać do dymisji, co jeszcze bardziej zaniepokoi rynek.
Dziś czeka nas jeszcze publikacja lipcowej inflacji, ale wiadomo, że będzie ona niska i pozwoli RPP na obniżkę stóp. Czy jednak ta zdobędzie się na ten krok wobec budżetowych niewiadomych. Można przypuszczać, iż tylko w przypadku wyniku lepszego od oczekiwań, czyli 5,2% RPP zdecyduje się na takie działanie. A co znaczy w obecnej sytuacji gospodarczej odsuwanie takiej decyzji nie trzeba tłumaczyć.
Krzysztof Stępień