Po wzrostach WIG20 na początku sesji w okolice 1070 pkt. i spadku około godziny 12:00 poniżej poziomu zamknięcia z piątku, obecnie WIG20 jest na najwyższym od otwarcia poziomie 1073 pkt., (+1,1%). Niestety, żenująco niskie są obroty, które na pół godziny przed zamknięciem wynoszą 86 mln zł na 20 spółkach z WIG20. Niekwestionowani liderzy dzisiejszych zwyżek to KGHM (+6,5%) oraz TPSA (+4,2%) i Pekao (+3,5%), czyli firmy o największym udziale w indeksie. Mniej zyskuje TechWIG (+0,4%), na który niekorzystny wpływ wywierają ponad 2% spadki ComputerLandu, ComArchu i Optimusa.

Na wykresie WIG20 widać bardzo silny trend spadkowy. Otwarta w piątek luka bessy na 1085 pkt. jest obecnie najważniejszym poziomem oporu i nie wydaje się, by przy obecnym poziomie zainteresowania inwestorów rynkiem miał zostać przebity. W najbliższym czasie można się spodziewać dalszych spadków indeksów, tym bardziej, że niejasna jest sytuacja dotycząca polityki fiskalnej w Polsce oraz notowań na rynkach zagranicznych. Trudno więc oczekiwać poprawy nastroju na GPW, chociaż nastrój na rynku jest już tak pesymistyczny, że w najbliższym czasie WIG20 powinien już ustanowić dołek. Jego łapania nie polecałbym jednak nikomu, z zakupami lepiej poczekać do powstania wyraźnych formacji na WIG20 i wskaźnikach technicznych, które zachowują się obecnie bardzo negatywnie.

Adam Łaganowski

Analityk Parkietu