Brak bodźców uniemożliwia ukształtowanie wyraźnej tendencji

Na głównych rynkach zabrakło w czwartek impulsów, które ukształtowałyby jednolitą tendencję. Wzrost przeważał we Frankfurcie, natomiast spadały indeksy w Londynie i Paryżu. Od zwyżki zaczął dzień Nasdaq, podczas gdy na Wall Street pojawiła się zniżka notowań, zwłaszcza detalicznych firm handlowych.

Nowy JorkSesja środowa przyniosła wzrost Dow Jonesa o 102,76 pkt. (1,01%). Nasdaq obniżył się o 28,71 pkt. (1,57%), a S&P 500 o 0,7%. Russell 2000 zyskał 1,05%.W czwartek na rynkach nowojorskich starły się dwie tendencje. Skłonność do wzrostu wykazywały notowania przedsiębiorstw zaawansowanych technologii, zwłaszcza producenta sprzętu telekomunikacyjnego Ciena, który ma być włączony do indeksu S&P 500. Chętnie lokowano też kapitały w walory wytwórców mikroprocesorów dla telekomunikacji, szczególnie Broadcom i PMC Sierra. Natomiast ujemnie na notowania spółek innych branż wpłynęła niechęć inwestorów do handlowych firm detalicznych, którą wywołały straty sieci domów towarowych Kmart oraz pesymistyczne prognozy spółki Limited. Nastroje popsuły dodatkowo dane wykazujące wzrost bezrobocia w gospodarce amerykańskiej. W tych okolicznościach Nasdaq zyskał przed południem 0,73%, podczas gdy Dow Jones spadł o ponad 24 pkt. (0,24%).LondynNa giełdzie londyńskiej przeważył spadek cen akcji i FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie o 12,2 pkt. (-0,23%) niższym. Główną przyczyną była wyprzedaż walorów banków Barclays oraz Standard Chartered. Staniały też akcje firm farmaceutycznych GlaxoSmithKline i AstraZeneca. W dalszym ciągu pozbywano się papierów spółki informatycznej Baltimore Technologies, która otrzymała nieprzychylną rekomendację. Jaśniejszym punktem był popyt na akcje towarzystwa górniczego Anglo American w związku z lepszymi od prognoz wynikami dostawcy diamentów DB Investments, w którym ma ono 45-proc. udział.FrankfurtBodziec do wzrostu notowań na parkiecie frankfurckim stanowiło zainteresowanie akcjami europejskiego potentata branży turystycznej Preussag, który wyraźnie powiększył zyski. Uwagę zwracała też zwyżka ceny walorów firm informatycznych Infineon, wskutek wzrostu zamówień, i SAP ? dzięki pozytywnej ocenie przez Lehman Brothers. Pozbywano się natomiast papierów koncernu Bayer oraz spadały notowania giganta energetycznego RWE, który może mieć trudności z połączeniem sieci stacji benzynowych z Shellem. Do godz. 18.00 DAX Xetra wzrósł o 40,05 pkt. (0,77%)ParyżParyski CAC-40 spadł nieznacznie, o 2,64 pkt. (0,05%). Taniały akcje Alstom pod wpływem niepomyślnych rezultatów brytyjsko-norweskiej firmy Kvaerner, a także Coface ? instytucji ubezpieczającej kredyty, której zagraża konkurencja ze strony niemieckiej grupy Gerling i holenderskiego NCM. Chętnie kupowano natomiast walory Equant ze względu na zapowiedziane oszczędności. Wzrosły też notowania STMicroelectronics, dzięki środowej zwyżce Nasdaqa.TokioNa giełdę tokijską powrócił spadek notowań za sprawą kilku czołowych spółek high-tech. Ich akcji pozbywano się w związku z obawami przed pogorszeniem wyników finansowych. Były wśród nich Sony, Murata Manufacturing i Kyocera. Ujemnie na nastroje wpłynęła też perspektywa spisania na straty zagranicznych inwestycji przez operatora telefonii bezprzewodowej NTT DoCoMo, m. in. w amerykańskiej AT&T Wireless Group i holenderskim KPN Mobile. Oprócz notowań NTT DoCoMo obniżyła się także cena akcji jego firmy macierzystej NTT. W pesymistycznej atmosferze Nikkei 255 stracił 269,51 pkt. (2,36%), spadając do najniższego poziomu od października 1984 r.HongkongHang Seng podniósł się o 156,81 pkt. (1,4%) w ślad za środowym wzrostem w Nowym Jorku. Przed ogłoszeniem wyników dwóch czołowych spółek ? Cheung Kong i Hutchison Whampoa ? ich akcje zyskały na wartości. Tymczasem do zwyżki notowań banku HSBC przyczyniło się obniżenie przez tę instytucję stóp procentowych. Papiery China Mobile i China Unicom odrabiały ostatnie straty. n

Kolumnę redagują ANDRZEJ KRZEMIRSKI I WACKI