Chyba nikt nie mógł narzekać na giełdę podczas ostatniego tygodnia, oprócz oczywiście tych, którzy sądzili, że sesje wzrostowe to jedynie krótka korekta i nie zdążyli kupić odpowiedniej liczby akcji. Jednak bardzo prawdopodobne jest to, że tych spóźnialskich była zdecydowana większość. Chyba nikogo nie zachęcał do kupna powiększający się z dnia na dzień planowany deficyt budżetowy na rok 2002, czy zgodna z oczekiwaniami obniżka stóp procentowych. Możliwe że nagromadzone nad giełdą chmury zostały przegnane przez tych znudzonych bessą inwestorów, którzy doszli do wniosku, że już gorzej być nie może i rozpoczęli pierwsze poważne zakupy. Za takim podejściem przemawia wiele faktów, między innymi to, że rynek już przeżył pierwszy szok po ogłoszeniu przez rząd czarnego scenariusza budżetowego na następny rok oraz założenie, że RPP powinna teraz systematycznie obniżać stopy procentowe. Ponadto ostatnio mieliśmy do czynienia z komfortową wprost sytuacją, kiedy to rynek został zasypany serią budzących nadzieję pogłosek dotyczących blue chipów. I tak mogliśmy się spodziewać, że KGHM w końcu pozbędzie się udziałów w pochłaniającej coraz więcej funduszy Telefonii Lokalnej, France Telecom zapłaci minimum 20 zł za akcję TP SA, a jeśli kupi pakiet kontrolny, to może jeszcze podwyższyć cenę, a do tego jeszcze MOL i OMV przebijają się cenami za akcje PKN-u. Jeżeli dodamy do tego, że lada chwila zostanie zawarta transakcja pomiędzy Vivendi i Elektrimem, a Skarb Państwa sprzeda w tym roku PZU, to mamy pełen obraz oczekiwań rynkowych. Teraz należy się zastanowić, czy ta optymistyczna prognoza pogody dla WGPW ma szansę się sprawdzić. Na pewno trzeba podchodzić do niej z pewną rezerwą, choćby ze względu na nadal niskie wartości dziennych obrotów oraz zbliżające się wybory, które mogą opóźnić realizację wielu wspomnianych transakcji.
Zwróć uwagę na:Orbis ? zbliżające się NWZA, które powinno być próbą sił akcjonariuszy mniejszościowych z inwestorem strategicznym, może spowodować, że spółka znowu powróci do kręgu zainteresowania giełdowych graczy. Ponadto niewykluczone jest, że każda ze stron będzie chciała jeszcze zwiększyć swój obecny stan posiadania akcji.Unikaj:Elektrim ? całkiem możliwe, że podpisanie umowy z Vivendi może doprowadzić do spadku kursu, który ostatnio dość znacząco wzrósł. Nadal nie wiadomo, jaki będzie ostateczny kształt umowy.