Według Goldman Sachs
Z powodu niskiego tempa wzrostu gospodarczego i wysokich, realnych stóp procentowych, niekorzystna koniunktura na GPW potrwa jeszcze zapewneprzez kilka miesięcy ? twierdzi amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs.
Na razie ? sądzi on ? wśród polskich aktywów nie dostrzegamy jakichś wielkich okazji, chyba że doszłoby do radykalnego pogorszenia sytuacji na rynkach nowych. W takim przypadku polskie instrumenty dłużne zachowywałyby się korzystniej niż indeks dla globalnych rynków nowych. Przez następne pół roku ? twierdzi GS ? kurs złotego będzie lekko spadał. Prognozuje on, że na koniec 2001 r. 1 dolar będzie miał wartość 4 złotych (i taką samą na koniec 2002 r.), 1 euro natomiast odpowiednio 4, 1 i 4, 4 zł.Zdaniem Goldman Sachs, przy niskim tempie wzrostu gospodarczego RPP nie ma wyjścia i musi nadal obniżać stopy procentowe. Spodziewa się on, że w pozostałych miesiącach br., oprócz obniżki stóp procentowych dokonanej 22 bm., zredukuje je ona jeszcze o 100?150 punktów procentowych.Wpływ obniżek stóp procentowych na ożywienie gospodarcze będzie jednak ? zdaniem tego banku ? nieduży i przejściowy, ponieważ prawie nie zmieniają się stopy realne. Na ten rok GS prognozuje wzrost PKB o 2, 8%, zaś na rok 2002 ? nieco większy.Komentując sytuację polityczną, Goldman Sachs spodziewa się, że przyszły rząd, wyłoniony przez SLD, przywróci dyscyplinę budżetową, dostosowując ją do kryteriów zawartych w traktacie z Maastricht (deficyt budżetowy nie większy niż 3% PKB ? MK) i zapewne przyśpieszy rokowania z UE, w których w ostatnich miesiącach doszło do opóźnień, ponieważ omawiano tak drażliwe sprawy, jak mobilność siły roboczej.
Michał Kukliński (Londyn)