Bony skarbowe
W trakcie wczorajszego przetargu nastąpiło dostosowanie rentowności bonów do ubiegłotygodniowej obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Wzrost cen był dość znaczny, być może więc zadziałały tu także nadzieje na dalsze redukcje jeszcze w tym roku.Łączna wartość nominalna ofert kupna bonów złożonych przez inwestorów na wczorajszy przetarg wyniosła prawie 1,94 mld zł i była nieznacznie niższa niż przed tygodniem (spadek o 67,4 mln zł, czyli o 3,4%). Tak więc drugi tydzień z rzędu mamy do czynienia z dość umiarkowanym zainteresowaniem, jeśli porównać z okresem z przełomu lipca i sierpnia, kiedy to wartość ofert kupna sięgała 3 mld zł. Jednak popyt wciąż utrzymuje się na poziomie znacznie wyższym niż w czerwcu i lipcu.Powoli zaczyna być dostrzegalna zwyżkowa tendencja podaży. Wczoraj wartość nominalna ofert sprzedaży ze strony emitenta wyniosła 800 mln zł, była więc o 100 mln zł wyższa niż w trakcie poprzedniego przetargu (wzrost o 14,3%). Na następny poniedziałek Ministerstwo Finansów zapowiedziało wystawienie do sprzedaży papierów o wartości nominalnej wynoszącej 1 mld zł. Jeśli nie brać pod uwagę dodatkowego przetargu z 8 czerwca, byłaby to wartość najwyższa od 19 marca bieżącego roku. Prawdopodobnie więc mamy do czynienia z początkiem zwiększonej presji podażowej na rynku pierwotnym bonów, związanej z sytuacją budżetu i brakiem wpływów z prywatyzacji.W trakcie wczorajszego przetargu zanotowano zdecydowany spadek rentowności obu rodzajów notowanych papierów. Średnia rentowność bonów o 13-tygodniowym terminie wykupu obniżyła się z 13,973% do 13,539%, a więc o 0,43 punktu procentowego, czyli o 3,1%. Osiągnęła ona jednocześnie poziom najniższy od połowy października 1999 r. W przypadku tych papierów przewaga popytu nad podażą była stosunkowo niewielka (o niecałe 180%). Średnia rentowność bonów 52-tygodniowych zmniejszyła się z 14,581% do 14,031%. Oznacza to spadek o 0,55 punktu procentowego, czyli o 3,8%. W przypadku tych papierów przewaga zleceń inwestorów była prawie dwuipółkrotnie wyższa od podaży.W dalszym ciągu rynek pierwotny bonów skarbowych zachowuje się stosunkowo spokojnie, biorąc pod uwagę dość złożoną sytuację w jego otoczeniu, czyli kłopoty z budżetem tegorocznym i projektem na przyszły rok. Świadczy to o tym, że dominują na nim inwestorzy krajowi, którzy nie mają zbyt wielkiego wyboru, poszukując możliwości lokowania kapitału.
ROMAN PRZASNYSKI