Poniedziałkowa sesja w Londynie przyniosła wyraźne spadki cen akcji. Wprawdzie tym razem brakowało impulsów zza Atlantyku, jednak inwestorzy tym razem skupili się na negatywnych czynnikach lokalnych. Wyraźnie spadł wskaźnik zaufania do brytyjskiej gospodarki, a ponadto przeważały negatywne wiadomości napływając ze spółek. Perspektywa spadku popytu na ropę naftową pobudziła silną przecenę akcji towarzystw naftowych. Notowania Shell spadły aż o 2%, a BP Amoco o niecałe 1%. Do nich dołączyły też banki, takie jak Royal Bank of Scotland czy Abbey National a także część koncernów telekomunikacyjnych i firmy high-tech. Jasnym punktem była firma telekomunikacyjna Colt Telecom, której akcje zdrożały o ponad 15% w związku z informacją, że dokonała ona wykupu własnych obligacji oraz, że może ona niebawem stać się obiektem wrogiego przejęcia. Mimo to indeks FT-SE 100 spadł dzisiaj 0,62%