Dzisiejszą sesję można podzielić na dwa etapy. Pierwszy trwający do południa, kiedy ceny akcji silnie spadały i drugi obserwowany do teraz, kiedy na rynku panuje stabilizacja. Odbywa się ona na wysokości około 1140 pkt. Obecnie WIG20 ma 1143 pkt., co oznacza spadek o 2,3% w porównaniu z ostatnim zamknięciem. Obroty przekroczyły 100 mln zł, więc są znacznie mniejsze, niż w piątek, kiedy to po zakończeniu sesji odnotowaliśmy ponad 180 mln zł.
Trzeba zwrócić uwagę na to, że czym bliżej otwarcia amerykańskich giełd, tym odważniej straty ograniczają europejskie rynki. DAX z wcześniejszych ponad 4% straty obecnie jest 2,5% na minusie. Na kwadrans przed rozpoczęciem sesji w USA kontrakty na Nasdaq tracą 5 pkt., więc nie można przesądzić spadkowego początku sesji. Gorzej sytuacja wygląda jeśli chodzi o S&P500, bo kontrakty na ten indeks tracą ponad 10 pkt.
Analizując zachowanie poszczególnych walorów zaniepokojonym można być słabością TP.S.A. Wykres tych akcji niewiele mówi, ale przekroczenie dołka z 28 sierpnia należy odebrać jako negatywny sygnał. Jeśli nie uda się zamknąć notowań na poziomie minimum 12,85 zł to można wyrazić obawę, że TP.S.A. czeka podobny los, jak Netię, która jest bliska testowania swojego historycznego dołka. Podobieństwo obu wykresów jest tu wprost uderzające. Po chwilowym odwróceniu trendu formacją ?V? nastąpił wzrost kursu, potem jego konsolidacja i następnie wybicie w dół. Formowaniu dołków w obu przypadkach nie towarzyszyły krótkoterminowe dywergencje. Dziś na TP.S.A. notujemy znacznie większe obroty, niż w piątek, co w razie wybicia w dół poniżej 12,85 zł potwierdzi ten negatywny sygnał. Oczywiście takie zachowanie TP.S.A. może znaleźć odbicie w kondycji całego rynku i wyglądzie indeksów.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu