Na dzisiejszej sesji WIG20 stracił 0,6% do 1108 pkt. Po początkowych spadkach o 4,3%, przez drugą połowę sesji kursy akcji odrabiały straty i w efekcie powstała zaledwie 6,6 pkt. luka bessy. Na wykresie ukształtowany został młot, który zapowiada zwrot w górę. Do czasu otwarcia rynków w USA trudno jest jednak prognozować zachowanie giełd na świecie, na które są obecnie zwrócone oczy inwestorów z GPW. Nasdaq i NYSE mają wznowić pracę jutro, powinno się wówczas wyjaśnić jak na straty wielu pracowników wielu czołowych instytucji finansowych zareagują rynki. Wczoraj przed wnioskiem SEC o zawieszenie notowań amerykańskich spółek na giełdzie we Frankfurcie czołowe firmy finansowe i informatyczne traciły po kilkanaście ? nawet ponad 20%, w górę poszły natomiast kursy spółek naftowych. Silne spadki w USA na jutrzejszej sesji są już zdyskontowane w indeksach europejskich i np. 5% spadek DJIA nie powinien nikogo zdziwić. Dzisiaj czołowe rynki europejskie są już na plusie, stabilizacji można się też spodziewać po mocno pikujących w dół dziś rano giełd azjatyckich.

Na GPW liderami spadków były dzisiaj Netia, TPSA i BIG, podczas sesji liderem była jednak Netia, która traciła 14,8%. Spółka ta jest jednak w beznadziejnej sytuacji i na razie nie ma czynników, które mogłyby poprawić jej sytuację. Na plusie sesję zakończyły dziś takie spółki z WIG20 jak KGHM, Świecie, Softbank, ComputerLand, PBK i Elektrim, czyli z praktycznie z wszystkich branż.

Adam Łaganowski

PARKIET