Środowa sesja zaczęła się od silnego spadku. Indeks otworzył się z dużą luką bessy na poziomie 859,5 pkt. Cały dzień trwało odrabianie strat. MIDWIG zakończył sesję na poziomie 892,5 pkt., tracąc zaledwie 0,8%.Czy rynek zdyskontował już najgorsze informacje? Być może, optymiści uważają, że należy już kupować. Niestety, nie zgadzam się z tym. W dalszym ciągu nie wiadomo, kto stoi za wtorkowymi atakami terrorystycznymi. Bardzo precyzyjnie zostało zniszczone finansowe centrum Nowego Jorku. Konsekwencje tego będą bardzo poważne, to nie są tylko ?jakieś dwa budynki?, jak mówią niektórzy. Odbije się to na gospodarce USA, uderzy również w nasz kraj. Nie wierzę w to, aby indeksy giełd amerykańskich zdyskontowały całe wydarzenie na jednej sesji. Będzie to impuls do dalszych silnych spadków. Ich skala nie jest doceniana przez nasz rynek. Ponadto warto zdawać sobie sprawę z tego, że na wczorajszej sesji podaż ze strony inwestorów zagranicznych była mocno ograniczona. Może się ona ujawnić już na najbliższych sesjach. Jak się to przełoży na notowania polskich spółek? Łatwo sobie to wyobrazić. Najbardziej ucierpi na tym indeks WIG20, grupujący spółki o największej kapitalizacji i płynności. W przypadku indeksu MIDWIG spadki mogą być o wiele mniej dotkliwe.