Tydzień na rynkach surowców
Mijający tydzień przyniósł duże wahania cen na rynkach surowców, do czego przyczyniła się wciąż utrzymująca się nerwowa atmosfera po ataku terrorystycznym na USA 11 września.Dwa czynniki wpływały przede wszystkim na notowania ropy. Za obniżką cen przemawiały coraz większe obawy przed wystąpieniem recesji w gospodarce światowej, co przyczyniłoby się do spadku popyt na ropę. Z drugiej strony, obawiano się, że w wyniku ewentualnego odwetu militarnego ze strony USA, który zostanie wymierzony w niektóre kraje arabskie, możliwe jest zmniejszenie dostaw tego surowca. Tymczasem duży popyt na paliwa zgłosiła ostatnio armia USA. Widoczne to było przede wszystkim w piątek, kiedy prezydent G. Bush ogłosił po raz kolejny, że Ameryka szykuje się do wojny i ceny ropy zaczęły rosnąć. Mimo to w mijającym tygodniu przeważyły wyraźne spadki notowań. W Londynie za baryłkę ropy gatunku Brent płacono w piątek około 26 USD, wobec prawie 30 USA tydzień wcześniej.Spadki cen akcji i dekoniunktura w światowej gospodarce spowodowały natomiast dalszą przecenę miedzi. Na londyńskiej giełdzie metali (LME) w kontraktach trzymiesięcznych tona tego surowca kosztowała w piątek 1430 USD, o 2% mniej niż tydzień wcześniej. Po raz ostatni tak niskie ceny miedzi były prawie 2,5 roku temu.Nerwowa atmosfera na rynkach akcji spowodowała natomiast, że inwestorzy coraz chętniej lokują środki w uznawane za bezpieczną inwestycję złoto. W przekroju mijającego tygodnia cena tego kruszcu w Europie zwiększyła się o 2,5% i zbliżyła się już do granicy 300 USD za uncję, znajdując się na poziomie 294 USD.
Ł.K.