Mehmet Simsek z Merrill Lynch, zajmujący się w nim strategią inwestycyjną w makroregionie rynków nowych Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki, powiedział Parkietowi, iż niemożność utworzenia przez SLD jednopartyjnego rządu w londyńskim City przyjęto jako niedobrą wiadomość.Sądzono, że uzyskanie przez SLD większości parlamentarnej pozwoli na zdecydowane kroki potrzebne dla wyprowadzenia Polski z kryzysu budżetowego, co z kolei umożliwiłoby RPP obniżenie stóp procentowych i pobudziło wzrost gospodarczy. Inwestorzy ? mówi Simsek ? nie lubią niepewności, tymczasem wynik wyborów oznacza, że nie jest znany ani termin utworzenia nowego rządu, ani jego program. Jego zdaniem, niepewność ta może krótkoterminowo odbić się również na notowanach na GPW.? Musimy poczekać i zobaczyć, jak sytuacja się rozwinie, ale generalnie rynek przyjął wynik wyborów z rozczarowaniem ? mówi Parkietowi zajmujący się Polską ekonomista z banku J.P. Morgan Chase Giancarlo Perasso. W City ? stwierdza on ? perspektywę samodzielnego utworzenia rządu przez SLD widziano przychylnie, ponieważ oznaczało to, że gospodarka znajdzie się w pewnych rękach ludzi kompetentnych, którzy wiedzą, jakiej Polska potrzebuje polityki gospodarczej. Chodzi tu oczywiście przede wszystkim o prof. Marka Belkę. Rządowi mniejszościowemu ? sądzi Perasso ? trudno będzie przeprowadzać niezbędne ustawy i reformy.

Mariusz kukliński (Londyn)