Proces weryfikacji prognoz trwa
Z Piotrem Łubą, wicedyrektorem, i Bihi Abdiweli-Adenem, menedżerem w dziale doradztwa, finansowego PricewaterhouseCoopers rozmawia Urszula Zielińska.
Czy spotkali się Państwo z wieloma pytaniami o wycenę domen?P.Ł.: ? Aby uniknąć nieporozumień, należy dokonać rozróżnienia między domeną-adresem a portalem. W tym drugim przypadku chodzi nie tylko o adres internetowy ? miejsce w sieci, ale o całą działalność gospodarczą, która się za nim kryje. Wycena samych domen na polskim rynku jest zjawiskiem niezmiernie rzadkim. Znacznie więcej jest pytań o wycenę portalu czy vortalu, takich jak np. Ahoj! czy Onet. W tym drugim przypadku sprzedawany jest udział w rynku, zawartość oraz czasami pomysł na prowadzenie biznesu.Wtedy mamy do czynienia z wyceną całej spółki?P.Ł.: ? Niekoniecznie. Często spotykamy się z wyceną jedynie zorganizowanej części jej majątku, np. związanej bezpośrednio z portalem, bez pozostałych pozycji bilansowych związanych nieodłącznie z pojęciem spółki. Chociaż z drugiej strony można powiedzieć, że jeśli ktoś sprzedaje adres portalu, może sprzedawać podstawową działalność spółki, bez której nie ma ona racji bytu.B. A-A.: ? Fakt, że rzadko spotykamy się z prośbą o wycenę domen, wynika także z tego, że obrót adresami internetowymi prowadzą zazwyczaj osoby, które specjalnie w tym celu najpierw je rejestrują. Pod domenami tymi nie kryje się żadna konkretna działalność, która miałaby wpływ na cenę. Zatrudnienie trzeciej strony do określenia jej wartości to dodatkowe, znaczące koszty. Jest bardzo prawdopodobne, że koszt przeprowadzenia wyceny byłby zbyt wysoki w stosunku do wartości domeny.Jaką metodę stosuje się przy wycenie domen?P.Ł.: ? Najczęściej stosuje się metodę porównawczą, opierającą się na porównywalnych transakcjach ? zawartych na ?podobnych? adresach. Ceny osiągane na rynku są wynikiem wypadkowej oczekiwań sprzedającego i kupującego. To znaczy, że ze strony kupującego w szczególności zwraca się uwagę na to, jak akwizycja adresu wpłynie na wartość jego biznesu, tzn. czy niesie ze sobą możliwość zwiększenia dostępu do klienta, lepszej rozpoznawalności na rynku i w związku z tym: w jaki sposób wpłynie na zwiększenie przychodów. Natomiast sprzedający, który zazwyczaj nie jest w stanie ocenić gotowości nabywczej drugiej strony (nie ma dostępu do wszystkich informacji), ma ograniczone pole manewru i odnosi swoje oczekiwania do cen uzyskanych w podobnych transakcjach.Co to znaczy ?podobny? adres?P.Ł.: Spełniający podobne zadanie i charakteryzujący się podobnymi cechami. Czyli taki, który jest związany z podobnym rodzajem działalności np. e--commerce. Ważna jest także jego ?atrakcyjność?, czyli to, czy jest łatwy ? lub trudny do zapamiętania oraz czy kojarzy się bezpośrednio z prowadzoną działalnością. Wymienione elementy wpływają także na wartość transakcji. Można zauważyć tu pewne tendencje: łatwiej i za większą kwotę sprzedaje się adres krótszy i związany z e-commerce.Czy w przypadku dużego portalu jego domena może być traktowana jako znak towarowy? Jeśli tak, to czy ma to bezpośredni związek z wartością możliwą do uzyskania w procesie wyceny?P.Ł.: Jest to trudne pytanie. Nazwa portalu może być tu traktowana jako znak towarowy, jednak często nie można jednoznacznie określić, jaka część wartości jest związana ze ?znakiem towarowym?, a jaka z samą działalnością portalu. Często dla tego rodzaju działalności są to rzeczy nierozłączne. Należy bowiem odpowiedzieć na pytanie, czy dzięki takiemu a nie innemu adresowi, który utożsamiany jest często z nazwą portalu, osiąga on takie a nie inne wskaźniki na rynku. Przypuszczalnie, gdyby pozbyto się tego adresu, zarówno wyniki oglądalności, jak i finansowe uległyby pogorszeniu. B. A-A: ? Warto tu wspomnieć, iż jedną z metod wyceny znaków towarowych jest wielkość nakładów poniesionych przez firmę w celu zapewnienia posiadanej marce określonego udziału w rynku.Czy oznacza to, że nakłady poniesione na reklamę i promocję przez polskie portale mogą mieć wpływ na ich wycenę?B. A-A: ? W przypadku portali najważniejszą rolę odgrywa nie wielkość nakładów, ale efektywność przeprowadzonych kampanii.W ilu transakcjach, gdzie przedmiotem była firma internetowa lub jej część, braliście Państwo udział na polskim rynku?P.Ł.: W kilku poważnych. Warto zaznaczyć, że nie zawsze określenie wartości firmy podczas wyceny jest równoznaczne z uzyskaną w transakcji ceną.Klienci przepłacali...?P.Ł.: Nie można tak powiedzieć. Proszę pamiętać, że określenie wartości przez wyceniającego opiera się na przyjętych założeniach i percepcji rynku w stosunku do danego sektora na dzień wyceny. Inwestor jest skłonny zapłacić za coś, co ma dla niego wartość ? określoną przez wielkość udziału w rynku, przychody i zyski, jakie wygeneruje dla właścicieli w przyszłości. Można powiedzieć, że kupuje swoje wyobrażenie o przyszłości, jakie ma w danym momencie. Obecnie jest ono diametralnie różne od tego, jakie mieliśmy rok, dwa lata temu. Różnicę tę widać najlepiej w wycenach spółek internetowych na rynkach kapitałowych.A jak od momentu, gdy Państwo wycenialiście niegiełdowe polskie portale, po raz pierwszy zmieniły się Wasze szacunki?B. A-A.: Jesteśmy ostrożni w naszym podejściu. Uwzględniamy możliwe do osiągnięcia przychody i przyszły potencjalny zwrot dla naszego klienta. Zawsze próbujemy weryfikować przedstawiane nam założenia i biznesplany.P.Ł.: Nie oznacza to, że jesteśmy konserwatywni. Wszystko zależy od sytuacji na rynku. Jego percepcja się zmienia, a wraz z nią wartość naszych wycen. Naszym zadaniem jest mówić o wartości rynkowej przedmiotu wyceny, którą określamy na dany dzień.Jaki jest stan rynku reklamy internetowej i prognozy dla niego?P.Ł.: Wiadomo że cały rynek reklamy zanotował spadek obrotów, jednak jeśli chodzi o reklamę internetową, to docierające do nas dane różnią się między sobą w sposób widoczny. Z tego też względu nie chciałbym ich tutaj przytaczać. Widać jednak pewne wyhamowanie wzrostu. Z tego też powodu prognozy, jakie prezentowały portale w Polsce, będą wymagały weryfikacji.B. A-A: Rynek już je zweryfikował ? wszystkie mówią o trudnościach...Same spółki oficjalnie jeszcze tego nie uczyniły...P.Ł.: ? Z tego co wiem, proces ten właśnie się toczy.Dziękuję za rozmowę.