Opóźnienia w płatnościach przybrały w tym roku największe rozmiary w ciągu ostatniej dekady ? uważają przedsiębiorcy. Sytuacji nie zmieni, a może ją jeszcze pogorszyć, ustawa, wchodząca w życie na początku 2002 roku, zakładająca ograniczenie terminu spłaty należności do 30 dni.

Zatory płatnicze przybierają w tej chwili kolosalne rozmiary. Sytuacja zaczęła się radykalnie pogarszać już w zeszłym roku i w dalszym ciągu zjawisko to przybiera na sile. Obecnie jest na tyle nieustabilizowana, że w zasadzie już nikt nie dotrzymuje umownych terminów. Przedsiębiorcy, którzy unikają opóźnień w płatnościach, należą do wyjątków ? powiedział PARKIETOWI Arkadiusz Protas, dyrektor biura interwencji Business Centre Club.

Więcej w najnowszym wydaniu PARKIETU