Liczba przyjazdów do Polski, w okresie od stycznia do sierpnia br. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r., spadła prawie o jedną czwartą, podczas gdy na Słowacji liczba turystów zwiększyła się o 29%, w Niemczech o 24,5%, a w Czechach blisko o 19%. Generalnie na świecie w tym roku ruch turystyczny znacząco wzrósł, dlaczego w Polsce obserwujemy odwrotne zjawisko ? nikt na razie nie potrafi wyjaśnić.Światowe zyski z turystyki w 2000 r. oszacowane zostały na 477 mld dolarów. W samej Europie dochody te wyniosły 240 mld dolarów ? wynika z danych Światowej Organizacji Turystycznej (WTO). Prognozy rozwoju turystyki europejskiej do końca tej dekady przewidywały jej wzrost na poziomie około 3% w sali roku, jednak stabilny rozwój nie jest zagwarantowany raz na zawsze.Bezpośredni wpływ na koniunkturę w turystyce mają sytuacja polityczna i gospodarcza oraz rozmaite wydarzenia losowe na świecie. Trudno obecnie stwierdzić, jak znaczące będą konsekwencje ostatnich zamachów terrorystycznych w Stanach Zjednoczonych i wojny w Afganistanie. Niemniej, w ocenie Europejskiej Komisji Turystyki (ETC), rola podróży i turystyki w gospodarce krajów europejskich rośnie, a potencjał rozwojowy tego sektora na starym kontynencie nigdy nie był większy niż obecnie.Polska na tle innychW ostatnich 10 latach, również w Polsce turystyka stała się znaczącym zjawiskiem ekonomicznym. 18 mln turystów, którzy odwiedzili nasz kraj, dało nam 12. miejsce na światowej liście rankingowej. w minionym roku wydatki zagranicznych turystów wyniosły około 6 mld dolarów i stanowiły jedno z głównych źródeł wpływów dewizowych państwa. Łącznie udział turystyki w dochodzie narodowym można szacować na 43,4 mld złotych, co stanowi 6,3% produktu krajowego brutto. W światowym rynku turystycznym udział Polski kształtował się na poziomie 2,5%. Byłoby nawet nieźle, gdyby nie jeden ?drobiazg?, gdy na świecie w tym roku liczba turystów rośnie, w Polsce ich ubywa. Jest to pewnego rodzaju ewenement, którego przyczyn nikt nie potrafi na razie wyjaśnić.Liczba turystów zagranicznych przybywających do Polski maleje jednak już od 1998 r. Wówczas przyjechało ich do nas o 3,8% mniej niż w 1997 r., w 1999 r. ubyło kolejne 4,5%, a w 2000 roku ? 3,1%. Spadały również dochody z turystyki, w 1998 r. o 8,4%, w 1999 r. o 23,2% i w 2000 r. o 1,6%. Głównych przyczyn spadku liczby przyjazdów w celach turystycznych upatruje się w: braku jednolitego programu rozwoju tej gałęzi gospodarki; wysokich cenach w stosunku do jakości proponowanych usług; niedostatecznej infrastrukturze turystycznej, braku dobrej informacji o naszym kraju i znajdujących się w nim atrakcjach turystycznych oraz niedoborem pieniędzy w budżecie państwa na rozwój i promocję tego sektora. Dla porównania, Węgry na promocję swojego kraju wydają 24 mln dolarów rocznie, Polska 9 mln USD.POT odpowiedzialna za promocjęOd 1 stycznia 2000 roku promocją Polski pod kątem turystyki zajmuje się Polska Organizacja Turystyczna. W ostatnim czasie opracowała ona program strategii promocji Polski na lata 2001?2004. POT ma zamiar wykorzystać wiele walorów naszego kraju, i do których podobno daleko innym. Do najważniejszych można zaliczyć: silny potencjał kulturowy (wiele miejsc i obiektów umieszczonych jest na światowej liście dziedzictwa kulturowego UNESCO); bogate i stosunkowo dobrze zachowane środowisko naturalne; dobra sieć połączeń lotniczych i kolejowych z Europą i światem; bliskość kulturowa z krajami europejskimi; otwartość społeczeństwa polskiego na cudzoziemców oraz dynamiczny rozwój sektora usług turystycznych. Te wszystkie czynniki weszły w skład międzynarodowej kampanii reklamowej Polski ? ?Przygody z happy endem?, która ma być niejako antidotum na problemy polskiej turystyki. Minimalny koszt kampanii ma wynieść 8 mln dolarów, przy wspomnianych wcześniej 9 mln dolarów na całość działań promocyjnych w naszym kraju. Kto wyłoży takie pieniądze, do końca nie wiadomo. Polska jako kraj atrakcyjny turystycznie to jest to, czego chcielibyśmy wszyscy. Doceniając tego typu pomysły, należy się zastanowić, czy nie lepiej przeznaczyć podobną sumę na stworzenie konkretnych produktów turystycznych zaopatrzonych w odpowiednią bazę i sprzęt, zamiast reklamować coś, co do końca nie istnieje.Gdzie jest ta informacja turystyczna?Polska chce wysyłać informacje na zewnątrz, podczas gdy nie ma unormowanego przepływu podstawowych informacji wewnątrz. Miejskie Informacje Turystyczne ograniczają się jedynie do udostępniania podstawowych danych o mieście, w którym się znajdują. Nie lada wyczynem jest uzyskanie informacji o atrakcjach regionu czy województwa, nie wspominając o reszcie kraju. Dodatkowo, znaczną przeszkodę w kontaktach z zagranicznym turystą stanowi niedostateczna znajomość języków obcych. Należy również wspomnieć o wcześniej zmarnowanych środkach, które miały umożliwić uruchomienie pilotażowego projektu Ogólnopolskiego Systemu Komputerowej Informacji Turystycznej ?Infotur?, przyznanych w ramach programu PHARE. W konsekwencji Ministerstwo Gospodarki zostało zobowiązane do zwrotu ponad 8 mln złotych uzyskanych na ten projekt, gdyż w ocenie ekspertów z UE Polska nie rozliczyła się z przyznanej na ten cel kwoty. Z ostatnich informacji z POT wynika, że ?Infotur? ma rozpocząć działalność pod koniec tego roku.Odwiedzają nas głównie sąsiedziPonad 70% odwiedzających nasz kraj to mieszkańcy sąsiednich krajów. W związku z tym POT, jako instytucja odpowiedzialna za promocję turystyczną Polski, zamierza skupić się na promocji na rynkach tych państw. Obszary przygraniczne są ?wizytówką? Polski i jak pokazują statystyki należą do najbardziej atrakcyjnych obszarów turystycznych w naszym kraju. Z badań GUS i Instytutu Turystyki wynika, że duża liczba cudzoziemców przybywających do Polski udaje się do miejscowości oddalonych do 100 km od granicy, a większość trafia nie dalej niż 25 km od granicy. Jak widać, rola współpracy transgranicznej dla generowania ruchu turystycznego ma olbrzymie znaczenie. Marki turystyczne z pomocąWedług Polskiej Agencji Rozwoju Turystyki SA, największej grupy świadczącej w naszym kraju usługi doradcze w zakresie rozwoju programów turystycznych, jednym ze sposobów na bolączki turystyki jest stworzenie polskich marek. Ich celem jest przekształcenie anonimowych miejsc w wyróżniające się atrakcje turystyczne, które przyciągną turystów nie tylko ofertą wypoczynku. Przykładem marki turystycznej może być ?Stajnia Polska?. W ostatnim czasie powstaje bowiem w Polsce wiele ośrodków zajmujących się turystyką jeździecką.
Tomasz Rachwał