Prognoza techniczna rynku akcji
Po okresie przewagi byków wykres WIG20 dotarł do strefy oporu, rozciągającej się między 1190 a 1200 pkt. Wskaźniki krótkoterminowe sygnalizują wykupienie, trend główny ma kierunek spadkowy, co oznacza, że pora sprzedawać. Czas na kupowanie nadejdzie dopiero po zamknięciu WIG20 przynajmniej na poziomie 1218 pkt.
Trzy trendyW krótkim terminie przewagę mają byki. Od dna z 3 października na poziomie 990 pkt. do szczytu z 16 października na wysokości 1192 pkt., wartość indeksu wzrosła o 20,4%.W średnim terminie trend ma kierunek boczny. Jego górne ograniczenie to 1200 punktów, od którego wykres odbił się trzykrotnie. Poprzednie dwa odbicia miały miejsce na przełomie lipca i sierpnia, oraz na początku września. W obydwu tych wypadkach konsekwencją odbicia się indeksu od tej wartości był spadek do rekordowo niskiego poziomu. Od dołu średnioterminowy trend boczny wyraźnie się rozszerza. Kolejne trzy dołki tej tendencji ukształtowały się 25 lipca, 17 sierpnia i 24 września, a pociągnięta po nich linia szybko opada w dół i marne chyba z niej wsparcie.Trend długoterminowy od marca zeszłego roku ma kierunek spadkowy. Główna linia trendu (na wykresie logarytmicznym) znajduje się nieco poniżej 1400 punktów. Opór ten wsparty jest jedynie na dwóch punktach, co nie czyni go szczególnie wiarygodnym. Przyspieszone linie trendu zostały już wszystkie przełamane, przy czym ostatnia z nich została pokonana w mijającym tygodniu przy zwiększonym wolumenie. Gdybym był posiadaczem akcji, to obecną sytuację tłumaczyłbym następująco ? mamy teraz ruch powrotny do przyspieszonej linii trendu, po którym nastąpi wzrost do właściwego oporu.Lepszą okazję......do krótkiej sprzedaży trudno sobie z punktu widzenia łapacza szczytów wyobrazić. To jest sytuacja wyjęta wprost z książki: oto znajdujemy się na szczycie ruchu korekcyjnego, a trend główny ma kierunek spadkowy. Wskaźniki krótkoterminowe osiągnęły wykupienie rynku w czasie bessy! Na dodatek trend średnioterminowy ma kierunek boczny. W niektórych książkach poświęconych analizie technicznej można znaleźć takie zalecenie, żeby w czasie konsolidacji sprzedawać siłę i kupować słabość. Nie ma wątpliwości, że teraz właśnie rynek jest pozornie silny. To zatem dobry moment, żeby pozbyć się akcji (lub dokonać krótkiej sprzedaży, nie zapominając w takim przypadku o ustawieniu zlecenia stop ograniczającego straty, dopasowanego do zmienności rynku i wielkości naszego portfela) przed kolejną falą wyprzedaży.Oczywiście taki scenariusz w pewnym momencie przestanie być aktualny bądź też jego wykonanie na tyle odwlecze się w czasie i przestrzeni (przez przestrzeń rozumiem tutaj wartość indeksu), że upieranie się przy swoim spowoduje, że przegapimy istotny wzrost. Taką wartością WIG20, której pokonanie będzie sygnałem kupna, jest dla mnie 1218 pkt. To jest 18 punktów powyżej 1200 punktów i 28 punktów powyżej oporu, który znajduje się na wykresach opartych na cenach zamknięcia na wysokości 1190 punktów, a odległość ta jest uzasadniona tzw. filtrem cenowym, który może nas uchronić przed fałszywym wybiciem.Daj bykom szansęPosiadacz akcji rozumowałby tak: skoro już zaufaliśmy bykom, to dajmy im teraz szansę. Licząc w cenach zamknięcia WIG20 stracił od szczytu dopiero 3,5%, co przy ostatniej zmienności rynku nie jest jakąś kolosalną wielkością. Choć poziom ustawienia zleceń stop jest sprawą indywidualną, to chyba jeszcze za wcześnie, żeby mówić o załamaniu trendu. Dla WIG20 zlecenie stop można by ustawić na poziomie 1108 pkt., czyli na wysokości ostatniej luki hossy.Oczywiście, jest jeszcze wartość 1060 punktów, która jak ulał pasuje do teorii, że trwa właśnie poważne odwrócenie trendu. Dokładnie na tej wysokości ukształtował się dołek (jak się później okazało lokalny), który może stanowić pierwszą część formacji odwróconej głowy z ramionami. Tutaj znajduje się 62-proc. zniesienie ostatniej fali wzrostowej, zatem gdyby właśnie w tym momencie zakończył się spadek, można by wykreśliękną odwróconą głowę z ramionami. Zwolennikom tej koncepcji wypada tylko przypomnieć, że konsolidacja jest najczęściej przerwą we wcześniejszym trendzie, zatem wyżej oceniłbym szansę na kontynuację bessy niż na ukształtowanie odwróconej głowy z ramionami.
Tomasz Jóźwik