Największy bank holenderski, ABN Amro, zrewidował prognozę tegorocznych wyników finansowych, podkreślając, że musi przekazać więcej środków na pokrycie kredytów, zagrożonych po wrześniowym ataku terrorystów na USA. Bank spodziewa się w 2001 r. zysku netto w wysokości 2,3 mld euro, wobec zakładanych jeszcze w sierpniu 2,7 mld euro.Zysk netto ABN Amro w 2001 r., na poziomie 2,3 mld euro, oznacza jego spadek o 26% wobec wyniku z 2000 r. Firma podkreśliła też, że w drugiej połowie br. wyniki będą znacznie odbiegać od tych z pierwszego półrocza, kiedy to zanotowała ona zysk bez uwzględniania czynników nadzwyczajnych w wysokości 1,35 mld euro, a więc o 17% niższy niż w tym samym okresie 2000 r.Wśród ryzykowanych kredytów, udzielonych przez ABN Amro, z pewnością należy wymienić pożyczkę udzieloną szwajcarskim liniom lotniczym Swissair (łącznie konsorcjum europejskich banków wsparło je kwotą 500 mln USD), które praktycznie zbankrutowały na początku października. ? W warunkach znacznego pogorszenia koniunktury gospodarczej na świecie w ostatnich tygodniach, zmuszeni byliśmy w trzecim kwartale znacznie zwiększyć rezerwy na pokrycie ewentualnych złych długów ? czytamy w oświadczeniu ABN Amro, co może oznaczać, że spółka spodziewa się niewypłacalności kolejnych kredytobiorców, zwłaszcza tych, którzy najbardziej odczuwają skutki ataku na WTC.? Nie jestem zaskoczony rewizją prognozy ABN Amro. Słaba koniunktura na rynku spowodowała, że większość instytucji podejmuje takie kroki ? powiedział Bloombergowi Adrian Fowler z brytyjskiego funduszu Aberdeen Asset Management, który w swoim portfelu posiada akcje holenderskiego banku. W ubiegłym tygodniu podobne oświadczenie opublikowała m.in. największa w Holandii grupa finansowa ING. Zapowiedziała ona, że jej zysk w 2001 r. zwiększy się o 5% wobec zakładanej wcześniej zwyżki o 17%.ABN Amro w tym roku zanotował już 31-proc. spadek wartości akcji. Jest to wynik gorszy od średniej. Bloomberg Europe Banks and Financial Services spadł bowiem od początku roku o 19%.
Ł.K., Bloomberg