Inwestorzy oczekują niższych stóp i ożywienia gospodarki
Atmosferę na czołowych giełdach popsuły w piątek dane statystyczne,które wykazały bardzo szybki wzrost bezrobocia w USA. Spadek notowań przyhamowały jednak nadzieje na obniżkę po obu stronach Atlantyku stóp procentowych oraz ożywienie w przyszłym roku aktywności ekonomicznej.
Nowy JorkW czwartek Dow Jones podniósł się o 188,76 pkt. (2,08%), a Nasdaq o 56,10 pkt. (3,32%). S&P 500 zyskał 2,29%. Russell 2000 wzrósł o 1,56%.Początek sesji piątkowych przyniósł spadek notowań pod wpływem danych statystycznych, które wykazały w październiku największe od prawie pięciu lat bezrobocie w gospodarce USA. Objęło ono 5,4% czynnej zawodowo ludności, aż o 0,5 pkt. więcej niż miesiąc wcześniej. Spadek zatrudnienia o 415 tys. osób był największy od przeszło dwudziestu lat. Jednocześnie poinformowano o zmniejszeniu we wrześniu o 5,8% zamówień w amerykańskim przemyśle wobec spadku o 4,7% spodziewanego przez ekonomistów. Szczególnie dotkliwie odczuli to producenci komputerów i sprzętu elektronicznego, którzy otrzymali o 8,5% mniej zamówień. Negatywną reakcję inwestorów osłabiły nadzieje na dalsze złagodzenie w najbliższy wtorek polityki pieniężnej USA oraz ożywienie w przyszłym roku aktywności gospodarczej. Dlatego Dow Jones wzrósł przed południem o prawie 48 pkt. (0,52%), a Nasdaq spadł tylko o 0,19%.LondynUczestnicy parkietu londyńskiego nie zareagowali na kolejne niekorzystne dane dotyczące gospodarki amerykańskiej. Skupili natomiast uwagę na wzroście zysku operacyjnego firmy medialnej BSkyB oraz planach sprzedaży części działalności przez towarzystwo ubezpieczeniowe Prudential. Ich akcje zdrożały, podobnie jak walory potentata branży spożywczej Unilever, który przedstawił lepsze wyniki. Chętnie inwestowano też w papiery spółek high-tech oraz banków. Inwestorzy liczyli na dalszą obniżkę stóp procentowych przez banki centralne Wielkiej Brytanii, USA i strefy euro. Wbrew ogólnej tendencji, staniały akcje firm naftowych w związku z niskimi cenami ropy. FT-SE 100 wzrósł o 58,3 pkt. (1,15%).FrankfurtWydarzeniem dnia we Frankfurcie był wyraźny spadek notowań Deutsche Post. Niemiecka poczta może bowiem odczuć skutki rozprzestrzeniania się bakterii wąglika i coraz ostrzejszej konkurencji. Staniały także akcje Deutsche Telekom wskutek rozczarowania jego rezultatami. Powodzeniem cieszyły się natomiast walory sektora high-tech. DAX Xetra spadł do godz. 18.00 o 44,89 pkt. (0,97%).ParyżParyski CAC-40 zyskał 2,46 pkt. (0,06%). Początkowy spadek, spowodowany danymi o bezrobociu w USA, zdołano zahamować dzięki popytowi na stosunkowo tanie akcje licznych spółek. Powodzeniem cieszyły się walory firm high-tech Alcatel i Thomson Multimedia, do czego przyczynił się czwartkowy wzrost Nasdaqa. Do kupowania akcji giganta ubezpieczeniowego Axa zachęcały jego perspektywy rozwojowe, a do lokowania kapitałów w papiery stacji telewizyjnej TF1 ? nadzieje na jej korzystne rezultaty finansowe.TokioCzwartkowy wzrost Nasdaqa pobudził popyt na akcje japońskich spółek high-tech. W efekcie podniosły się notowania takich firm, jak Rohm, Fujitsu czy TDK, chociaż ostatnia z nich poinformowała o stratach. Tymczasem sprzedaż przez rząd akcji przedsiębiorstwa kolejowego East Japan Railway, w ramach jego prywatyzacji, doprowadziła do spadku ich ceny, a także wyprzedaży walorów innych firm tej branży. Nikkei 225 wzrósł o 36,50 pkt. (0,35%), ale zabrakło bodźców, które umocniłyby tendencję zwyżkową. Uczestnicy rynku zarzucają rządowi zbyt mały postęp w działaniach mających ożywić aktywność ekonomiczną w Japonii.HongkongHang zyskał 27,21 pkt. (0,27%). Dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje banku HSBC w związku z nadziejami na obniżkę stóp procentowych w USA i Hongkongu. Większy wzrost notowań uniemożliwiły obawy o stan gospodarki amerykańskiej. Staniały walory firm zajmujących się nieruchomościami oraz papiery HKCB Bank, który sprzedał należący do niego Hongkong Chinese Bank.
Kolumnę redagują ANDRZI i michał nowacki