Marszałek Sejmu Marek Borowski powiedział w poniedziałkowym wywiadzie dla Programu III Polskiego Radia, że można spodziewać się obniżki płac członków Rady Polityki Pieniężnej. Myślę, że jest to chyba nieuniknione, zresztą ta sprawa była poruszona już w zeszłej kadencji, tylko kilkoma głosami decyzje w tej sprawie nie zostały podjęte. Myślę, że teraz rzeczywiście zostaną podjęte - powiedział. Borowski dodał, że był bardzo zaskoczony decyzją kilku członków Rady o złożeniu do sądu pozwu, w którym domagają się podwyżki wynagrodzeń. Wiesława Ziółkowska, Grzegorz Wójtowicz, Dariusz Rosati, Cezary Józefiak, Jerzy Pruski i Bogusław Grabowski domagają się ponad 325 tys. zł wyrównania za pracę w Radzie Polityki Pieniężnej. Argumentują, że ich wynagrodzenia nie były równe wynagrodzeniu wiceprezesów Narodowego Banku Polskiego, jak to jest zapisane w ustawie o NBP. Dlatego złożyli pozew do Sądu Pracy w Warszawie, w którym domagają się wyrównania wynagrodzeń za okres od 1 sierpnia 1998 do 31 lipca 2001 roku. Ja byłem zaskoczony tym faktem, że kilku członków Rady Polityki Pieniężnej wniosło taką skargę do sądu (...). Czynienie tego teraz, w momencie, kiedy ta sama Rada Polityki Pieniężnej nawołuje rząd do restrykcji, do cięć, do oszczędności, jest jakimś koszmarnym nieporozumieniem - powiedział Borowski. Jeśli ci członkowie Rady domagają się ustalenia, bo nie wiedzą, ile winni zarabiać, to podejrzewam, że Sejm to ustali w taki sposób, że nie będzie już żadnych wątpliwości - dodał.
(PAP)