Po spadku na początku sesji do 1197 pkt. WIG20 zaczął odrabiać straty, co pozwoliło mu znaleźć się ponownie powyżej 1200 pkt. Zgodnie z przedstawionym w poprzednim komentarzu opisem krótkoterminowej sytuacji indeksu możliwy jest dalszy jego wzrost w kierunku 1210-15 pkt., gdzie znajdują się przełamane we wstępnej fazie sesji opory. To dawałoby szansę na dotarcie w okolice wczorajszego minimum, a może nawet zamknięcia. Każdy ruch powyżej wspomnianych wartości będzie negował pesymistyczny wydźwięk wydarzeń z początku notowań. Jednak ze względu na niski poziom obrotów, które w połowie sesji wynoszą około 70 mln zł, na to się nie zanosi. Aktywność inwestorów w czasie trwającego ruchu w górę potwierdza spostrzeżenie, iż z byków uszło powietrze i nie dysponują one takimi siłami, jak jeszcze kilka dni temu.
Trzeba jednak przyznać, iż wśród spółek o największej kapitalizacji nie ma zbyt wielu, które tracą po więcej, niż 2%. Ponownie jest to Elektrim, który dziś kosztuje 19,35 zł. To oznacza spadek poniżej połowy białego korpusu z 10 października, co jest złym sygnałem na przyszłość. Po zamknięciu poniżej 19,45 zł będziemy mieli do czynienia z testem lekko wzrostowej linii, prowadzonej po dołkach z lipca i sierpnia, która przebiega na poziomie 17,80 zł. W razie jej przełamania ostatnie trzy miesiące notowań będzie można interpretować jako formację głowy z ramionami, co przesądzi o powrocie do trendu spadkowego. Nie wyprzedzajmy jednak wydarzeń i nie odbierajmy bykom szans na obronę.
Drugim walorem, który traci około 2% jest Agora, gdzie zniżki trwają już trzecią kolejną sesję. Dziś doszło do spotkania z ważnym wsparciem na wysokości 51 zł. Na razie zostało ono obronione, co odsuwa zagrożenie wykonaniem pełnego ruchu powrotnego do przełamanej linii trendu malejącego, która przebiega obecnie przy 45 zł.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu