Jak poinformował PARKIET Piotr Augustyniak, prezes zarządu Energoaparatury, BIG-BG był jednym z trzech banków finansujących działalność spółki. - Umowa wygasła, a więc musimy szukać innego źródła finansowania - mówi szef giełdowej spółki, dodając, że firma cały czas prowadzi rozmowy z innymi bankami.
Może to być o tyle trudne, że kondycja ekonomiczna Energoaparatury pogarsza się z miesiąca na miesiąc. Po trzech kwartałach br. katowicka firma notuje 41,8 mln zł przychodów ze sprzedaży, 3,6 mln zł straty operacyjnej oraz 4,6 mln zł straty netto. W 2000 r., przy sprzedaży na poziomie 49 mln zł, Energoaparatura zanotowała 6,5 mln zł straty netto.
- Komentując wyniki po trzech kwartałach można wskazać dwie podstawowe przyczyny ich pogorszenia. Po pierwsze, słaba rentowność kontraktów. Pomimo zwiększonej sprzedaży, nie udało nam się na tym trudnym rynku uzyskać satysfakcjonujących marż. Druga kwestia to kosztowny proces restrukturyzacji. Tylko w tym roku zatrudnienie zmniejszy się w spółce o ponad 40% - powiedział prezes Augustyniak.
Katowicka spółka upatruje szans na poprawę sytuacji w pozyskaniu inwestora strategicznego. Oferty złożyły Elektrobudowa oraz Grupa Inicjatywna Spółki Menedżerów i Pracowników Energoaparatury. Akcjonariusze spółki do dalszych negocjacji wybrali tego drugiego partnera.
- Nie chcę komentować propozycji Grupy Inicjatywnej. Myślę, że ta kwestia wyjaśni się w ciągu kilku najbliższych dni - stwierdził prezes Augustyniak. Pogarszające się wyniki spółki znajdują odzwierciedlenie w notowaniach. Na początku stycznia br. akcje kosztowały 6,75 zł. Wczoraj wyceniano je na 2,30 zł.