Wczorajsza katastrofa lotnicza w USA nawet jeżeli okaże się "tylko" wypadkiem, a nie atakiem terrorystycznym, przypomina o potencjalnych zagrożeniach, z jakimi należy się liczyć w obecnych czasach. Zagrożeniach, o jakich rynek wydawał się ostatnio zapominać. Inwestorzy pogodzili się już z wojną w Afganistanie i z kolejnymi przypadkami wąglika. Pytanie tylko, czy w ostatnich tygodniach poważnie liczyli się z następnymi aktami terroru. Niepewność, w jakiej przychodzi obecnie egzystować amerykańskiemu społeczeństwu, może spowodować, że pomimo zapowiedzi polityków o rozprawieniu się ze światowym terroryzmem i mimo kolejnych obniżek stóp procentowych, optymizm konsumentów co do przyszłości obniży się na tyle poważnie, że powrót gospodarki amerykańskiej na ścieżkę wzrostu gospodarczego zdecydowanie odsunie się w czasie. Warto pamiętać, że amerykańskie gospodarstwa domowe, na popyt których liczy niemal cały świat, są już poważnie zadłużone i można obawiać się, czy będą skłonne w najbliższym czasie sięgać po następne kredyty. Wydaje się, że pewnym przejawem obecnych trudności gospodarczych jest też ostatni raport o cenach produkcji sprzedanej w USA - np. ceny samochodów spadły w październiku w stopniu największym od 39 lat, a deflacja na poziomie producentów była najwyższa w historii (badanie tej zmiennej rozpoczęto w 1947 roku).
W sytuacji dużej niepewności co do perspektyw gospodarczych ostatnie wzrosty cen akcji mogą okazać się nieco na wyrost. Rynki są już mocno wykupione i każda tak negatywna informacja jak wczorajsza może stać się pretekstem do większej przeceny. W takiej sytuacji oczekiwanie na lepsze jutro może zastąpić chęć do przeczekania tych niepewnych czasów poza rynkiem.
Zwróć uwagę na:
Remak - kurs akcji przełamał piętnastomiesięczną linię trendu spadkowego, po raz pierwszy w tym roku pojawiły się średnioterminowe sygnały kupna na kilku oscylatorach.
Unikaj: