Witold Karwan, prezes koncernu Provimi Polska, który ma już prawie 24,5% kapitału i głosów Rolimpeksu, poinformował niedawno, że firma jest w trakcie uzyskiwania pozwoleń na zakup dalszych 25% akcji giełdowej spółki. Provimi Polska ma opcję do końca lipca 2002 r. na kupno akcji Rolimpeksu po 1,92 USD, czyli po niecałe 8 zł (wczoraj kurs wzrósł o 3,9%, do 2,65 zł) od firm: Rolimpex Pracownicy (ma 15% walorów) i Rolimpex Towarzystwo Inwestycyjne (ma 10%). Z deklaracji Provimi Polska wynika, że nie planuje on przekraczać progu 50% głosów na walnym giełdowej spółki (ma już zgodę UOKiK na zwiększenie udziałów do tego poziomu). Chciałby odkupić akcje od firm pracowniczych poza rynkiem regulowanym, czyli bez ogłaszania wezwania.

Takie transakcje były już przeprowadzane na naszym rynku głównie na walorach imiennych (patrz m.in. przejęcie Bestu przez BRE Bank). - Również akcje na okaziciela za zgodą KPWiG mogą być przeniesione poza rynkiem regulowanym. Pozwolenia na transakcje, których przedmiotem mają być walory dopuszczone do obrotu giełdowego, są jednak bardzo rzadko wydawane - powiedział PARKIETOWI Mirosław Kachniewski, rzecznik KPWiG. Zdaniem dyrektora Jarosława Augustynowicza z SII, zgoda na przeniesienie 25% akcji Rolimpeksu, należących do spółek pracowniczych, poza rynkiem regulowanym byłaby niesprawiedliwa wobec pozostałych akcjonariuszy. - Drogą do tak znacznego zwiększenia udziałów w spółce giełdowej jest ogłoszenie publicznego wezwania do sprzedaży walorów. Nie widzimy żadnych przesłanek do tego, aby tylko wybrani inwestorzy mogli otrzymać wysoką cenę za akcje - tłumaczy dyrektor J. Augustynowicz.

Provimi Polska może starać się również kupować akcje Rolimpeksu po ok. 8 zł od spółek pracowniczych w transakcjach pozasesyjnych. Zgodnie z regulaminem giełdy, zarząd GPW może w "szczególnie uzasadnionych przypadkach" zgodzić się na to, aby cena w transakcji pakietowej mogła być wyższa od kursu odniesienia o więcej niż 40%, jeżeli przedmiotem obrotu ma być co najmniej 5% walorów. - Nie przypominam sobie, aby w ostatnim czasie zarząd wydawał zgodę na transakcję pozasesyjną, w której nie obwiązywałaby przyjęta różnica w cenach. Wniosek w takiej sprawie musi być bardzo dobrze uargumentowany przez inwestora - powiedział PARKIETOWI Piotr Kamiński, wiceprezes GPW. Na naszym rynku mieliśmy już do czynienia z przeprowadzaniem pakietówek po ustalonej wcześniej wysokiej cenie bez zgody zarządu GPW. Tak było w przypadku Sokołowa w 1999 r. Inwestorzy zadbali wówczas, aby kurs spółki znacząco wzrósł przed transakcją. Później, oczywiście, równie gwałtownie spadł.

Należy mieć nadzieję, że o drobnych akcjonariuszy Rolimpeksu przy zwiększaniu udziałów w spółce przez Provimi Polska zadbają KPWiG oraz GPW, a inwestor nie wykorzysta luk w prawie, tak jak w przypadku Agrosu. Wówczas doszło do przejęcia firm, których aktywami były wyłącznie akcje giełdowej spółki.