Przygoda B. Wassersteina z Niemcami zaczęła się 14 miesięcy temu, kiedy postanowił sprzedać swoją firmę Wasserstein Perella (swego czasu obecną także w Polsce na rynku narodowych funduszy inwestycyjnych) Dresdner Bankowi. Wartość transakcji wyniosła 1,37 mld USD. B. Wasserstein zainkasował 600 mln USD.
Amerykanin miał duże ambicje, chciał przekształcić Dresdner Kleinwort Wasserstein w instytucję zdolną konkurować z gigantami branży inwestycyjnej. Plany ostatecznie pokrzyżował mu Allianz, przejmując Dresdner Bank.
Współpraca z nowymi bossami nie układała mu się, a jedną z głównych przyczyn napięć była zbyt mała liczba kontraktów pozyskanych przez dawnego gwiazdora z Wall Street.
Michel David-Weill, 69-letni patron Lazard, który do niedawna próbował samodzielnie kierować firmą i wyeliminował z gry wszystkich potencjalnych sukcesorów, włącznie z własnym zięciem, obiecuje, że Wasserstein będzie odgrywał główną rolę w firmie.
Lazard, w którym nowy szef będzie drugim największym udziałowcem, potrzebuje dynamicznego lidera. Ma status "butiku", a w lidze doradców przy fuzjach i przejęciach plasuje się na dalekich pozycjach. Wprawdzie na rynku amerykańskim w tym roku awansował o kilka miejsc, ale nadal jest poza pierwszą dziesiątką. Osiem lat temu był trzeci.