"Widoczna była rano nerwowość wynikająca z ruchów na rynkach zagranicznych. Później rynek się uspokoił" - powiedział PAP Piotr Czyżewski, szef dealerów ING BSK. Na rynku walutowym ograniczona jest aktywność inwestorów zagranicznych z powodu święta w USA. Zdaniem analityków na poranne osłabienie złotego wpłynęła wypowiedź prezesa NBP Leszka Balcerowicza, który niekorzystnie ocenił budżet na przyszły rok. "Złoty rano nieznacznie się osłabił. Dealerzy dopatrywali się przyczyn między innymi rozczarowaniem członków RPP założeniami budżetowymi. Ich zdaniem mogą one świadczyć o poluzowaniu polityki fiskalnej, a nie o jej zaciskaniu" - powiedział Witold Woźniak, szef dealerów Deutsche Banku. Balcerowicz powiedział, że poprzednia obniżka stóp zdyskontowała ustalenie limitu wydatków na 183 mld zł i deficytu budżetu 2002 na poziomie 40 mld zł. "Ten budżet generalnie jest potwierdzeniem tego, co powiedziane było wcześniej, czyli nie stanowi on nowej informacji. Poprzednio, jak obniżaliśmy stopy procentowe miesiąc temu, powiedzieliśmy wyraźnie, że jedną z przesłanek dla tej decyzji jest to, że wydatki budżetu, które wyniosą 183 mld zł, a deficyt nie będzie większy niż 40 mld zł. Czyli uzyskaliśmy potwierdzenie" - powiedział w radio Zet Balcerowicz. Rząd przyjął we wtorek budżet z deficytem nie większym niż 40 mld zł i wydatkami 183,97 mld zł. "Prezes NBP zwraca uwagę nie tylko na stabilizację inflacji, ale także na jej ograniczanie, co oznacza, że jest za tym, by utrzymywać stopy procentowe na podobnym do aktualnego poziomie" - powiedział Woźniak. RPP zbiera się 27-28 listopada. Analitycy oczekują, że do końca tego roku RPP obniży stopy procentowe o 100-150 pkt bazowych. Od lutego RPP obniżyła stopy procentowe łącznie 600 pkt bazowych, do 13-17 proc.

(PAP)