Po środowym niemal 3-proc. spadku WIG20 początek wczorajszej sesji nie był optymistyczny. Indeks blue chips otworzył się ponad 1% poniżej zamknięcia z dnia poprzedniego, a atmosfera na rynku była bardzo nerwowa. Niepokoje inwestorów najlepiej odzwierciedlał Elektrim, którego akcje w pewnym momencie przeceniono już nawet o 10% (dzień wcześniej straciły one 10,7%). Dość szybko uaktywniła się jednak strona popytowa, która w wyniku systematycznego podbierania przecenionych papierów doprowadziła do stopniowego wzrostu kursów. Ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 1280,6 pkt., czyli 0,6% powyżej zamknięcia z dnia poprzedniego. Stosunkowo wysokie były obroty, których wartość w notowaniach ciągłych przekroczyła 374 mln zł. Na rynku spekuluje się, iż do gry weszły ponownie fundusze emerytalne, które po schłodzeniu rynku przystąpiły do zakupów.
Cały czas bardzo dobrze zachowują się akcje ComputerLandu, które wczoraj zwyżkowały o 4,7%. Spółka ta przez większość analityków oceniana jest jako należąca do grona firm o najlepszych perspektywach poprawy sytuacji fundamentalnej. Ostatnie wzrosty spowodowały jednak, iż zaczynają się już pojawiać opinie, że jest ona przewartościowana.
Swoje historyczne maksimum osiągnęły akcje Frantschach Świecie. Spółka ta, która w tym roku wypłaciła największą w historii giełdy dywidendę, cały czas jest przedmiotem zainteresowania inwestorów finansowych.
O ponad 10% podrożały akcje Wawelu, które zyskują ostatnio znacząco dzięki nadziejom inwestorów na ogłoszenie wezwania.