Od strony technicznej trzeba przypomnieć o najważniejszym zdarzeniu, jakim był powrót WIG20 poniżej głównej linii trendu spadkowego, wyprowadzonej z historycznego maksimum. To daje podstawy do tego, by uznać wcześniejsze wybicie ponad nią za fałszywe, co znacznie pogarsza perspektywy na nadchodzący tydzień. O zmianie trendu przekona przełamanie przez indeks wsparcia w postaci październikowego szczytu przy 1266 pkt. To w tej chwili najbliższe i przy tym istotne wsparcie.
Z wydarzeń okołorynkowych uwaga naszej giełdy będzie się skupiać na posiedzeniu RPP, na którym powszechnie oczekuje się kolejnego cięcia stóp w granicach 100-150 pkt. bazowych. W projekcie przyszłorocznego budżetu znalazł się również zapis o obniżce stóp w tym roku o 100 pkt., więc taka skala obniżki wydaje się być skonsumowana przez rynki.
Problem jest z określeniem możliwego wpływu notowań na giełdach zagranicznych na nasz rynek. W minionym tygodniu było widać, że zwyżki na światowych parkietach nie miały zbyt dużego przełożenia na to, co działo się u nas, więc można przyjąć, iż podobnie będzie również w tym tygodniu.
Pierwsza godzina sesji upłynęła pod znakiem zniżek, którym ponownie przewodzi Elektrim. WIG20 stracił około 0,5% i znalazł się na poziomie 1265 pkt. Giełdy europejskie są na niewielkich plusach, co potwierdzałoby, że nasi inwestorzy, głównie na rynku kasowym, przywiązują obecnie mniejszą uwagę na przebieg kolejnych sesji na największych giełdach świata.
Krzysztof Stępień