Jaka będzie giełdowa przyszłość Kogeneracji? Wydaje się, że utrzymywanie na parkiecie spółki, której free-float nie przekracza 5%, ma niewielki sens...
Prywatyzując Kogenerację przez giełdę byliśmy świadomi, że kupnem akcji zainteresowane będą przede wszystkim firmy branży elektroenergetycznej. Myślę, że liczyli na to również prywatni inwestorzy, zapisując się na walory spółki w ofercie publicznej. I tak się stało: trzech akcjonariuszy branżowych skupiło łącznie blisko 50% akcji i uwzględniając zaangażowanie Skarbu Państwa i pracowników na rynku rzeczywiście nie pozostało wiele papierów Kogeneracji. Inwestorów branżowych nadal interesuje jednak obecność spółki na giełdzie.
Jakie widzą oni zatem korzyści w utrzymywaniu jej giełdowego statusu? Czy chcieliby w przyszłości pozyskiwać za jej pośrednictwem kapitał?
Możliwość ewentualnego pozyskiwania kapitału przez giełdę jest ważna i w przypadku Kogeneracji jest to nadal otwarta kwestia, choć po ostatniej, zakończonej sukcesem emisji, nie myślimy na razie o kolejnych. Dla inwestorów branżowych równie istotne jest jednak zebranie doświadczeń związanych z obecnością firmy elektroenergetycznej na giełdzie. Niewykluczone że także któryś z nich wybierze dla siebie taką ścieżkę prywatyzacji.
A co z pozostałymi udziałowcami spółki? Czy mogą liczyć na próbę zwiększenia płynności obrotu walorami Kogeneracji, czy w jej akcjonariacie pojawi się miejsce dla inwestorów finansowych i nowych drobnych graczy?