Dodał, że rząd zwiększy wydatki w 2001 roku o 3,8 mld zł ze 181,6 mld zł. Belka powiedział, że druga nowelizacja budżetu w 2001 roku będzie neutralna dla deficytu ekonomicznego, zaplanowanego na 5 proc. PKB, gdyż przeznaczona jest na spłatę zaległych zobowiązań budżetu. "Nowelizacja przyjęta przez rząd jest realizacją wcześniejszych zapowiedzi i służy spłacie zaległych zobowiązań budżetu, aby nie narastały w tempie karnych odsetek" - powiedział. "Dotyczy to na przykład zaległości tkwiących w Funduszu Pracy, w płatnościach dla kombatantów, w służbie zdrowia, związanych z procedurami wysokospecjalistycznymi. Także zaległości wobec PKO BP związanych z realizacją książeczek mieszkaniowych. Razem na 3,8 mld zł" - powiedział Belka. "Z punktu widzenia deficytu ekonomicznego w roku 2001 operacja ta będzie neutralna" - dodał. Belka powiedział, że wzrost deficytu budżetowego w tym roku zostanie sfinansowany głównie na rynku krajowym. "Zwiększony deficyt zamierzamy finansować głównie na rynku krajowym, ale nie w całości" - powiedział Belka. Rząd zaplanował w tym roku zwiększyć o 250 mln euro przeprowadzoną w styczniu emisję 10-letnich euroobligacji, a agent emisji poinformował, że ma ona zostać zamknięta w tym tygodniu. Belka zapytany o dodatkową emisję euroobligacji odpowiedział: "Nie potwierdzam, nie zaprzeczam, jeśli będzie taka dodatkowa emisja , to częściowo pójdzie ona na finansowanie zwiększonego deficytu". Budżet po raz pierwszy w tym roku został zrewidowany przez poprzedni rząd w lipcu. Deficyt budżetu został wówczas zwiększony o 8,6 mld zł do 29,14 mld zł, gdyż wpływy do budżetu okazały się znacznie mniejsze od planowanych z powodu głębszego niż oczekiwany spadku inflacji i spowolnienia gospodarki. Belka powiedział, że nie obawia się dalszego zmniejszenia wpływów do budżetu w stosunku do aktualnej prognozy. Podtrzymał prognozę wykonania tegorocznych wpływów budżetu na poziomie 141,5 mld zł. "Sądzimy, że pewien niedobór w dochodach podatkowych, który może wystąpić, zostanie zrównoważony pewnymi oszczędnościami, np. związanymi z kosztami obsługi zadłużenia zagranicznego" - powiedział Belka. Dodał, że trzecia nowelizacja tegorocznego budżetu jest bardzo mało prawdopodobna. "Nie przewidujemy niebezpieczeństwa ani dla płynności budżetu w tym roku, ani nie przewidujemy konieczności występowania z następną nowelizacją. Gdyby taka konieczność była, to wystąpilibyśmy przy tej okazji" - powiedział Belka.

(PAP)