Ostatnia sesja tygodnia rozpoczęła się od uderzenia byków, które zdołały wynieść indeks największych spółek w okolice poziomu 1270 pkt. To okazało się wszystkim, na co tego dnia stać było stronę popytową i od godziny 11.00 dominowały spadki, które zakończyły się na poziomie 1252 pkt. Utworzyła się dzięki temu czarna świeca z górnym cieniem, tuż poniżej niedawnej strefy konsolidacji na poziomie 1258-1304, co potwierdza negatywne wybicie dołem z 7-sesyjnego trójkąta. Taki rozwój sytuacji powinien teraz zaowocować spadkiem do następnego wsparcia, jakie jest na poziomie 1200 pkt.
Przed negatywnym rozstrzygnięciem ostrzegał od kilku sesji fakt, że niedawna konsolidacja w trójkącie odbywała się poniżej przebitej SK-15, co można było odczytać jako słabość byków i niemożność szybkiego powrotu ponad to wsparcie. Teraz niedźwiedzie szykują się już do przeprowadzenia ataku na następną średnią kroczącą, czyli na SK-45, która jest już dość blisko poziomu 1200 pkt. i tym samym podkreśla techniczne znaczenie tego wsparcia.
Zachowanie najważniejszych oscylatorów jest jednoznacznie negatywne i brak jest jakichkolwiek sygnałów zachęcających do kupna. Może dopiero przetestowanie przez MACD swojej linii równowagi zachęci byki do kupna. Szybsze wskaźniki, takie jak RSI, ROC, CCI czy Ultimate, znajdują się w tendencji spadkowej i z pewnością nie wyczerpały jeszcze całego swojego potencjału. Negatywne sygnały techniczne na takich spółkach, jak TP SA, Pekao czy PKN Orlen nie pozwalają na zachowanie krótkoterminowego optymizmu.