Na wczorajszy przetarg inwestorzy złożyli oferty zakupu bonów skarbowych o wartości nominalnej nieznacznie przekraczającej 3 mld zł. Oznacza to spadek w stosunku do poprzedniego poniedziałku o ponad 1,8 mld zł, czyli prawie o 38%. Tak więc po euforii zakupów, związanej z nadziejami na niesłabnącą serię redukcji podstawowych stóp procentowych, mamy do czynienia z zahamowaniem zapędów do angażowania się w te papiery. Po jednorazowym wyskoku z poprzedniego przetargu popyt powrócił do poziomu całkiem przeciętnego.

Spadek popytu zbiegł się jednak z jednoczesnym zwiększeniem oferty sprzedaży bonów ze strony emitenta. Ministerstwo Finansów wystawiło bowiem do sprzedaży papiery o wartości nominalnej wynoszącej 1,1 mld zł, co oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego poniedziałku o 100 mln zł i osiągnięcie poziomu najwyższego od prawie dwóch miesięcy. Generalnie podaż w grudniu - według wstępnych planów resortu - będzie wyższa o 900 mln zł niż w poprzednim miesiącu i wyniesie 4,7 mld zł. Jest to interesujące o tyle, że jednocześnie zmniejszeniu uległ grudniowy plan sprzedaży obligacji. W listopadzie oferta resortu opiewała na obligacje o wartości nominalnej 4,8 mld zł, w grudniu zaś wyniesie ona jedynie 2,9 mld zł. Oznacza to raczej przejściowe posiłkowanie się w finansowaniu potrzeb budżetu papierami o krótszych terminach wykupu.

Wartość nominalna zawartych wczoraj transakcji wyniosła 1,1 mld zł i była wyższa niż przed tygodniem o 100 mln zł (wzrost o 10%). Przewaga popytu nad podażą wyniosła "zaledwie" 175% i po ubiegłotygodniowym wyskoku, kiedy to wyniosła prawie 390%, powróciła do poziomu zbliżonego do normy.

Mimo znacznego spadku popytu oraz zgaszenie nadziei na kolejną obniżkę podstawowych stóp procentowych przez RPP w najbliższym czasie, zanotowano wczoraj spory spadek rentowności bonów. Średnia rentowność papierów o 26-tygodniowym terminie wykupu obniżyła się z 12,048% do 11,067%, a więc o 0,98 punktu procentowego, czyli aż o ponad 8%. Stało się to w warunkach ponadczterokrotnej przewagi popytu nad podażą. Średnia rentowność bonów rocznych obniżyła się z 11,548% do 10,686%, co oznacza spadek o 0,86 punktu procentowego, czyli prawie o 7,5%. W przypadku tych papierów popyt był jedynie dwuipółkrotnie wyższy od podaży. Zmniejszony popyt na papiery o najdłuższym terminie wykupu jest symptomem rozczarowania zapowiedzią Rady Polityki Pieniężnej, że na kolejną obniżkę podstawowych stóp procentowych przyjdzie nam poczekać aż do następnego roku.